Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 lipca 2011

Babski tydzien......

... i to oficjalnie w calej Szwecji!!!
Otoz od 1870 roku tydzien miedzy 19 a 24 lipca nazywa sie wlasnie Fruntimmersveckan - czyli Babski tydzien. 
Przez 6 dni po rzad obchodza swoje imieniny kobiety : Sara, Margareta, Johanna, Magdalena, Emma, Kristina.
No wlasnie 6  - a tydzien ma przeciez 7 dni, wiec zeby bylo smieszniej ustalono, ze Babski tydzien rozpoczyna sie 18 lipca, kiedy imieniny obchodzi Fredrik. 
Co niektorzy protestuja, ( napewno wiekszosc o imnieniu Fredrik) ze to nie przystoi, aby chlopa wlaczyc do babskiego tygodnia i zaproponowali aby tydzien konczyl sie 25 lipca. I tu ....znow problem, bo imeniny w tym wlasnie dniu obchodzi Jakob - czyli tez chlop!

Tydzien ten zapisuje sie niezbyt chlubnie w historii, bowiem jako deszczowy tydzien. I kiedy patrze przez okno to nie mam zadnych watpliwosci, ze to prawda. Bo za oknen juz od rana.....deszcz jesienny deszcz.... itd. itd
Na przestrzeni lat tylko 4 razy nie sprawdzila sie ta "tradycja" - w 1901, 1947, 1955 i 1959 roku.
I zeby wynagrodzic sobie te " deszczowe krzywdy" ........ wymyslono tradycje babskich tortow.
Gazety przesigaja sie w publikowaniu przepisow .... dla kazdej solenizantki.

Dzisiaj imnieny obchodzi Magdalena  - wiec zycze wszystkiego co najlepsze wszystkim Magdom, Magdusiom, Magdalenkom, Dusiom itd......
A na oslode deszczowego dnia taki oto torcik :


Mial byc jagodowy, ale poniewaz pada...... wiec nikomu(czyt. mnie!!!) nie chce sie isc do lasu.

... a dla tych, ktorzy slodyczy kalorycznych nie uznaja.....


.... kwiaty kamelii, a wlasciwie cale drzewo z naszego miejskiego ogrodu.

czwartek, 4 lutego 2010

Czy nie za duzo tego dobrego.... ???

Dlaczego nigdy nie moze byc jak to szwedzi maja zwyczaj mowic - lagom, tzn w miare. Snieg sypie jak szalony, i tak naprawde kazdy juz ma go dosyc nawet dzieci!!!
Ptaki jak szalone szukaja pozywienia - nigdy wczesniej nie widzialam takich ilosci sikorek czubatek w moim ogrodzie....obsiadly wszystkie drzewa ....
Sarny zwykle bardzo plochliwe wchodza do ogrodow i wyzeraja wszystko co sie da.....Caly "swiat" przykryty jest co najmniej pol metrowa dosc "ubita kolderka".....
Ten widok mam z mojego kuchennego okna.
Zamienilam dzisiaj moja kuchnie w piekarnio- cukiernie i w ciepelku wypiekalam buleczki, faworki i krazki tortowe na sobotnia uroczystoc....

....i musze przyznac, ze nawet jestem zadowolona z rezultatu. Jutro pozostaje tylko montaz i dekoracja tortow, ale to juz tylko przyjemnosc.