Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Poplatanie z pomieszaniem.....
..... tak moglabym w dwoch slowach okreslic moj obecny stan emocjonalny.
Juz tutaj, a jeszcze tam ...... jeszcze tam, a juz tutaj!!!
Brakuje na wszystko czasu
... na uporzadkowanie przywiezionych chiuchow i maneli, na uporzadkowanie zarosnietego ogrodu, na uporzadkowanie nagromadzonych rachunkow i poczty,
... na nadrobienie zaleglosci w kontaktach towarzyskich, na nadrobienie zagleglych "waznych wiadomosci"
... na uporzadkowanie zdjec, mysli i refleksji z ostatniego pobytu w raju ....
ale nie na milosc, zabawe i pieszczotki z moimi kochanymi wnusietami .... bo to priorytet numer 1.
..... a priorytet nr 2 .......... to rosnace w lesie grzyby, ktore musze koniecznie pozbierac, zanim zrobia to inni!!!
czwartek, 24 marca 2011
Az trudno uwierzyc......
.... ze to co zobaczylam podczas dziejszej wedrowki po naszym pieknym ogrodzie miejskim :
..... za jeden jedyny miesiac tak diametralnie zmieni swoj wyglad i bedzie wygladalo ..... ot tak :
Jedyny kwitnacy krzew .... ale za to jaki piekny, jaki udalo mi sie odnalezc to oczar miekkowlosy - Hamamelis mollis po szwedzku Kinesisk Trollhassel
Za 2 tygodnie wybiore sie ponownie aby sprawdzic, czy aby Pani Wiosna nas w tym roku nie oszuka ........i czy naprawde przyjdzie na czas.
..... za jeden jedyny miesiac tak diametralnie zmieni swoj wyglad i bedzie wygladalo ..... ot tak :
Jedyny kwitnacy krzew .... ale za to jaki piekny, jaki udalo mi sie odnalezc to oczar miekkowlosy - Hamamelis mollis po szwedzku Kinesisk Trollhassel
Za 2 tygodnie wybiore sie ponownie aby sprawdzic, czy aby Pani Wiosna nas w tym roku nie oszuka ........i czy naprawde przyjdzie na czas.
środa, 21 kwietnia 2010
Tak szybko plynie.....
.......zycie, jak potok plynie czas.........
.... i co najgorsze, ze z kazdym rokiem plynie szybciej... szybciej... i jeszcze szybciej.....
.... i co najgorsze, ze z kazdym rokiem plynie szybciej... szybciej... i jeszcze szybciej.....
piątek, 7 sierpnia 2009
Odleglosci..
Zastanawiam sie ostatnio wiele nad pojeciem odleglosci i jej wymiarem. Jak nalezy ja mierzyc - kilometrami czy czasem ?????? Co wplywa na to, ze odbieramy odleglosc tak roznie ?
Kiedy bylam mala i na wakacje wyjezdzalo sie z Czestochowy do Waznych Mlynow albo Zarek - wydawalo mi sie to .... tak straszliwie daleko ........, zajmowalo to prawie caly dzien.
Pozniej wyjazdy nad morze lub w gory ..... rowniez zajmowaly caly dzien albo cala noc.
Dzisiaj wyjezdzamy do Tajlandii, Ameryki poludniowej czy polnocnej, Afryki - i zajmuje to dokladnie tyle samo czasu!!!!
Planuje wlasnie "nasza droge" na polnoc. Dla ciekawostki : najkrotsza droga z Karlstadu (gdzie mieszkamy) do mojego raju - jest taka sama dluga jak do Warszawy czy Amsterdamu !!!!!
A gdybym miala to uszeregowac : wygladaloby to tak : najkrocej do raju, potem do Warszawy i na koncu Amsterdam - bo waza tu czynniki emocjonalne.
Napewno przewinelo sie pytanie - dlaczego planujesz? - przeciez powinnas ja znac na pamiec i dojechac tam "na slepo" - i to prawda, ale obecnie w Sztockholmie przebywa moja siostra i milosc rodzinna pcha mnie do spotkania - nie widzialam jej juz od grudnia!!!!!!!
Obie nie mamy zbyt duzo czasu - ale milo bedzie sie spotkac, uscisnac i pogadac.
Po Sztockholmie - wykorzystac okazje chce zobaczyc wszystkie te ciekawostki turystyczno - kulturowe, ktorych nie udalo mi sie jeszcze zobaczyc - a sa tego godne.
To co wyda mi sie bardzo ciekawe - opisze naturalnie na blogu!
A teraz zabieram sie do pakowania - to historia - rowniez warta opisu ............ ale innym razem.
Kiedy bylam mala i na wakacje wyjezdzalo sie z Czestochowy do Waznych Mlynow albo Zarek - wydawalo mi sie to .... tak straszliwie daleko ........, zajmowalo to prawie caly dzien.
Pozniej wyjazdy nad morze lub w gory ..... rowniez zajmowaly caly dzien albo cala noc.
Dzisiaj wyjezdzamy do Tajlandii, Ameryki poludniowej czy polnocnej, Afryki - i zajmuje to dokladnie tyle samo czasu!!!!
Planuje wlasnie "nasza droge" na polnoc. Dla ciekawostki : najkrotsza droga z Karlstadu (gdzie mieszkamy) do mojego raju - jest taka sama dluga jak do Warszawy czy Amsterdamu !!!!!
A gdybym miala to uszeregowac : wygladaloby to tak : najkrocej do raju, potem do Warszawy i na koncu Amsterdam - bo waza tu czynniki emocjonalne.
Napewno przewinelo sie pytanie - dlaczego planujesz? - przeciez powinnas ja znac na pamiec i dojechac tam "na slepo" - i to prawda, ale obecnie w Sztockholmie przebywa moja siostra i milosc rodzinna pcha mnie do spotkania - nie widzialam jej juz od grudnia!!!!!!!
Obie nie mamy zbyt duzo czasu - ale milo bedzie sie spotkac, uscisnac i pogadac.
Po Sztockholmie - wykorzystac okazje chce zobaczyc wszystkie te ciekawostki turystyczno - kulturowe, ktorych nie udalo mi sie jeszcze zobaczyc - a sa tego godne.
To co wyda mi sie bardzo ciekawe - opisze naturalnie na blogu!
A teraz zabieram sie do pakowania - to historia - rowniez warta opisu ............ ale innym razem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












