albo, jak kto woli "walesilam" po nocy.
Tym razem nie po wsi, a po jeziorze;-) .... takim bardzo zamarznietym na ...
caly metr!!!
Biorac pod uwage, ze za chwile wyjzdzamy do
Lodowej Filharmonii na "lodowy koncert", to nieprzespana noc nie jest zbyt optymalnym rozwiazaniem, ale niestety nic nie poradze, skoro
Pani Zorza tanczy nocami na moim domem.
Nie pomoga perswazje Slubnego, ze jutro ... i pojutrze ..... i popojutrze tez ....
moze bedzie???
Ja poprostu musze .......
..... lapac chwile!!!