wiec dzisiaj czeka mnie znow przyjemnosc!!! Przyjecie u naszych przyjaciol.
Znamy sie juz od bardzo dawna i od czasu do czasu goscimy uroczyscie.
Wiem wiec co mnie czeka dzisiejszego wieczoru ...i musialam sie bardzo dokladnie do tego przyjecia przygotowac.
Wrocilam wlasnie z 5 kilometrowego spaceru w lesie z nadzieja, ze spalilam wszystkie zalegajace kalorie i zrobilam miejsce na ...........cala mase nowych i to wysmienitych!!!
Las wygladal tak wspaniale, ze gdyby nie popedzajacy czas, napewno zrobilabym jeszcze jedno okrazenie.
W niektorych miejscach las jest bardzo ciemny, "gleboki" i pelen tajemniczych "okazow"
wiec nie obylo sie bez zaspiewania tradycyjnych slow : czy pani puszcza sie ..... podoba?
Ale to tak dla animuszu, bo bylam w tym lesie zupelnie sama.
Nie spotkalam nawet zadnego losia - albo je odsztrzelono, albo odstraszono w czasie polowania, ktore odbylo sie w ciagu tego tygodnia.
Teraz czekaja mnie tylko zabiegi upiekszajace .... o ile sie one na cos zdadza??? ......... bo przeciez prawdziwa pieknosc nie potrzebuje retuszu .... ale tak na wszelki wypadek ....
a potem w droge!!!
Poniewaz dzisiaj sobota i napewno nie jestem jedyna, ktora wybiera sie na przyjecie ..... musze podzielic sie ostrzezeniem, ktore znalazlam na "spiewniku biesiadnym" zakupionym w prezencie dla gospodarzy dzisiejszej imprezy jako dodatek do "milo dzwieczacych" szklanych buteleczek.
Mam nadzieje, ze gospodarze sa bardzo zajeci przygotowaniem przyjecia, ze nie maja czasu na podgladanie tego wlasnie posta.....
Tekst ostrzezenia : Uwaga ! - nadmierne spozywanie kilonkow moze doprowadzic do seksu z nietrzezwymi osobami.
Drodzy imprezowicze - mam nadzieje, ze wezmiecie sobie do serca powyzsze ostrzeznie i ...............
milej zabawy!!!
sobota, 16 października 2010
Piatkowa przyjemnosc......
czyli - Fredagsmys
oto reklama, ktora podbila Szwecje w ostatnim czasie ........... i nie wiem dlaczego ???
Dla mnie piatkowa przyjemnosc to rzecz zupelnie naturalna ...... i razem z mezem stosujemy ja od wielu, wielu lat!!!
Tak to wygladalo ............... wczoraj
oto reklama, ktora podbila Szwecje w ostatnim czasie ........... i nie wiem dlaczego ???
Dla mnie piatkowa przyjemnosc to rzecz zupelnie naturalna ...... i razem z mezem stosujemy ja od wielu, wielu lat!!!
Tak to wygladalo ............... wczoraj
jagnie z warzywani z grilla, sås smietanowo-mietowy, galaretka z pigwowca
no i naturalnie: ognisty potugalczyk!!!
piątek, 15 października 2010
A mnie sie marzy .......
... kurna chata!!!
.... i nawet mialam juz wymarzony model....
... a jak dobrze pojdzie .... to moze nawet bedzie taka troszke bardziej luksusowa wersja
... z oknem na swiat.
Moze to nawet i lepsze od poprzednio opisanego marzenia - tego z dworkowym pensjonatem!!! Bo w tamtym musialabym ciezko pracowac ......... a w mojej kurnej chacie .... bede tylko lezala "do gory brzuchem" i patrzyla w gwiazdy .... a wlasciwie przez otwor w dachu??? .... podgladala zorze polarna i ...............spiewala razem z p. Romanem.
Ot i ........... voila!!!
.... i nawet mialam juz wymarzony model....
.... tak jak w piosence, zwyczajna izba z prostych zbita desek - a wlasciwie bali. Ale do tego trzeba ciesli... a ja takiego w moim najblizszym kregu niestety nie mam. Specjalisci, ci prawdziwi maja tyle zamowien, ze na ich pomoc trzeba czekac nawet pare lat!!! - a ja niestety nie mam na to czasu .... ja chce juz, teraz.
Marzy mi sie urzadzenie jej w originalnym stylu - co zreszta zaczelam juz realizowac i gromadzic potrzebne mi do tego "rekwizyty".
I nagle ..... w czasie naszego letniego wyjazdu "na polnoc" krzyknelam Eureka !!!
Mam to czego szukam .
Nie musze sie nikogo (czyt. meza) .... prosic.
Taka chate .... zrobie sama - "wlasnymi recami"!!!
Zamienie sie w "kobiete pierwotna" i zaczne budowac dom .... szczesliwy dom!!!
( w tajemnicy powiem Wam, ze w naszej rodzinie to juz taki zwyczaj, ze jak ja zaczynam przedsiewziecia sama! - to mojego meza opanowuja wyrzuty sumienia .... a potem zarazony pomyslem i..... euforia przejmuje cale przedsiewziecie.)
... a jak dobrze pojdzie .... to moze nawet bedzie taka troszke bardziej luksusowa wersja
... z oknem na swiat.
Moze to nawet i lepsze od poprzednio opisanego marzenia - tego z dworkowym pensjonatem!!! Bo w tamtym musialabym ciezko pracowac ......... a w mojej kurnej chacie .... bede tylko lezala "do gory brzuchem" i patrzyla w gwiazdy .... a wlasciwie przez otwor w dachu??? .... podgladala zorze polarna i ...............spiewala razem z p. Romanem.
Ot i ........... voila!!!
czwartek, 14 października 2010
Kjenot roku 2010.....
Pod moim poprzednim postem Polonijna mama napisala taki oto komentarz :
Widze tutaj reporterke. Dalszego powodzenia.
...a ze cenie sobie opinie ekspertow, szczegolnie gdy sa mile - wiec dziekuje bardzo serdecznie i zabieram sie do pracy.
W dzisiejszym poscie chcialabym poinformowac Was moi drodzy czytelnicy o konkursie, ktory rozgrywa sie kazdego roku w Szwecji, ale niestety nie jest zbyt znany .... a szkoda!!! Konkurs ten dotyczy naszych skarbow narodowych, ale nie tych bardzo znanych, tych wielkich i tych bardzo, bardzo drogich. Ale takich unikalnych, interesujacych, takich - ktore maja jakas historie do opowiedzenia i maja niepowatarzalna wartosc - ekonomiczna i kulturowo historyczna.
Wybierany jest bowiem klejnot roku.
Eksponaty do konkursu (okolo 30-tu) zglaszaja muzea lub koscioly, z ktorych jury wylania 10 finalistow ...i nastepnie w otwartym glosowaniu, ktore trwa od sierpnia do pazdziernika wybiera sie "zwyciezce".
Ja jako lokalny patriota - musze dzielic moje serce na dwa - i jak zwykle mam zawsze trudnosci z woborem tego jednego jedynego kandydata.
W tym musialam wybierac miedzy :
Värmlandia .....
i suknia w, ktorej nasza najwybitniejsza pisarka Selma Lagerlöf w 1909 roku odbierala Nagrode Nobla
... ale rowniez eksponatami z "mojego raju" czyli tej polnocnej czesci Szwecji :
Srebrnego dzbanka do wina .... z grawerowanymi motywami biblijnymi :
i.................
tegorocznym zwyciezca - Klejnotem roku 2010 :
najstarszymi na swiecie nartami ...... straszymi od egipiskich piramid !!! - bo liczacymi sobie 5 200 lat.
Musze przyznac ze poczulam sie bardzo dumna z tego wyboru!!!
To malutkie zdjecie nie oddaje w pelni wartosci tego eksponatu .... ale moze zacheci do odwiedzenia Västerbottens museum (muzeum w Umei).
A nagroda? ..... bo przeciez taka musi byc, skoro konkurs.
Naturalnie jest i nagroda ..... specjalnie skonstruowana gablota pancerna, ktora ma chronic obiekt przed kradzieza ... i zniszczeniem - wartosc - 75 tys. skr.
Widze tutaj reporterke. Dalszego powodzenia.
...a ze cenie sobie opinie ekspertow, szczegolnie gdy sa mile - wiec dziekuje bardzo serdecznie i zabieram sie do pracy.
W dzisiejszym poscie chcialabym poinformowac Was moi drodzy czytelnicy o konkursie, ktory rozgrywa sie kazdego roku w Szwecji, ale niestety nie jest zbyt znany .... a szkoda!!! Konkurs ten dotyczy naszych skarbow narodowych, ale nie tych bardzo znanych, tych wielkich i tych bardzo, bardzo drogich. Ale takich unikalnych, interesujacych, takich - ktore maja jakas historie do opowiedzenia i maja niepowatarzalna wartosc - ekonomiczna i kulturowo historyczna.
Wybierany jest bowiem klejnot roku.
Eksponaty do konkursu (okolo 30-tu) zglaszaja muzea lub koscioly, z ktorych jury wylania 10 finalistow ...i nastepnie w otwartym glosowaniu, ktore trwa od sierpnia do pazdziernika wybiera sie "zwyciezce".
Ja jako lokalny patriota - musze dzielic moje serce na dwa - i jak zwykle mam zawsze trudnosci z woborem tego jednego jedynego kandydata.
W tym musialam wybierac miedzy :
Värmlandia .....
i suknia w, ktorej nasza najwybitniejsza pisarka Selma Lagerlöf w 1909 roku odbierala Nagrode Nobla
... ale rowniez eksponatami z "mojego raju" czyli tej polnocnej czesci Szwecji :
Srebrnego dzbanka do wina .... z grawerowanymi motywami biblijnymi :
i.................
tegorocznym zwyciezca - Klejnotem roku 2010 :
najstarszymi na swiecie nartami ...... straszymi od egipiskich piramid !!! - bo liczacymi sobie 5 200 lat.
Musze przyznac ze poczulam sie bardzo dumna z tego wyboru!!!
To malutkie zdjecie nie oddaje w pelni wartosci tego eksponatu .... ale moze zacheci do odwiedzenia Västerbottens museum (muzeum w Umei).
A nagroda? ..... bo przeciez taka musi byc, skoro konkurs.
Naturalnie jest i nagroda ..... specjalnie skonstruowana gablota pancerna, ktora ma chronic obiekt przed kradzieza ... i zniszczeniem - wartosc - 75 tys. skr.
środa, 13 października 2010
Lzy radosci i szczescia................
... towarzysza akcji ratowniczej w Chile.
Sa one takie szczere i jest ich tak duzo ....................ze napewno "nawodnia" pustynie Atacama, ktora wedlug Ksiegi Rekordow Quinessa jest .....albo byla do tej pory.... najsuchszym miejscem na swiecie - bo ostatni deszcz spadl 400 lat temu.
(Moj malzonek protestuje... bo on w czasie swoich pobytow na tej wlasnie pustyni podobno przezyl kilka kropli deszczu!!!)
W chwili, kiedy pisze te slowa wyjechal na powierzchnie 5 - najmlodszy gornik.
Witamy, witamy !!! i czekamy na nastepnych.
Caly swiat sledzi akcje ratownicza ........... i cieszy sie ze: wiara, wiara w sukces, nadzieja i milosc oraz wiedza zwyciezyla!!!
Serdeczne dzieki dla TVN24 za fantastyczne relacje na zywo!!!
Sa one takie szczere i jest ich tak duzo ....................ze napewno "nawodnia" pustynie Atacama, ktora wedlug Ksiegi Rekordow Quinessa jest .....albo byla do tej pory.... najsuchszym miejscem na swiecie - bo ostatni deszcz spadl 400 lat temu.
(Moj malzonek protestuje... bo on w czasie swoich pobytow na tej wlasnie pustyni podobno przezyl kilka kropli deszczu!!!)
W chwili, kiedy pisze te slowa wyjechal na powierzchnie 5 - najmlodszy gornik.
Witamy, witamy !!! i czekamy na nastepnych.
Caly swiat sledzi akcje ratownicza ........... i cieszy sie ze: wiara, wiara w sukces, nadzieja i milosc oraz wiedza zwyciezyla!!!
Serdeczne dzieki dla TVN24 za fantastyczne relacje na zywo!!!
wtorek, 12 października 2010
Wieczny odpoczynek racz im dac Panie......
... a zywi musza wreszcie zaczac szanowac swoje zycie !!!
Bo jesli nie bedziemy szanowac swojego wlasnego ..... to jak mozna od nas wymagac poszanowania i umilowania zycia naszego blizniego.
Dzisiejszy, zupelnie niepotrzebny, wypadek k/Rawy brutalnie zniszczyl zycie 18 osob i ich rodzin a wlasciwie 19 !!! Bo zycie kierowcy ciezarowki, ktory przezyl ten tragiczny wypadek napewno bedzie nie juz latwe.
Nie starajcie sie nawet mnie przekonywac, ze to wszystko wina rzadu, prezydenta, ze drogi zle itd. Ja to juz slyszalam tak wiele, wiele razy....
Ja mam na ten temat moja wlasna teorie od ponad 30 lat i niestety jej nie zmienie ..... dopoki wspolmieszkancy naszej planety nie zmienia nastawienia do ruchu drogowego.
Dopoki biale linie na drodze nie bede traktowane jako znaki, ktore trzeba absolutnie przestrzegac, a nie jako "ozdoba drogi". Dopoki predkosc nie bedzie przestrzegana, i to nie ta predkosc ktora pokazuja znaki drogowe, ale ta predkosc, ktora dyktuja warunki atmosferyczne i stan drogi( szczegolnie, kiedy jest zla!!!)
Kocham jazde samochodem .... i to szybka jazde, ale nigdy nie przyszloby mi do glowy wyprzedzac jakis pojazd, o ile nie wiem co dzieje na drodze przez najblizsze kilkaset metrow i nie jestem calkowicie przekonana ze nie zostane zaskoczona przez wspoluzytkownika drogi, ktory niestety moze miec inne na ten temat poglady.
Z bolem serca musze jednak powiedziec, ze czesto, za czesto!!! jestem swiadkiem takiego wlasnie stylu jazdy.
Od kilkunastu lat prowadze statystyke "wariackich wyprzedzen" na mojej drodze do i z pracy. Z przykroscia musze napisac, ze 75 % ulanow drogowych ma na tablicy rejestracyjnej bliskie mojemu sercu literki.
Staje na barykadach i staram sie jak tylko moge przemawiac do ludzkiego rozsadku, szczegolnie moich rodakow!!! Pisze to z calkowita swiadomoscia konsekwecji. Nie boje sie, ze slowa moje moga byc odebrane jako krytykanctwo i "papranie we wlasne gniazdo" - jak to nie tak dawno skomentowala jedna byla moja czytelniczka, kiedy nazwalam ruch drogowy w Szwecji - rajem. Jestem do tego przywyczajona i bede nadal walczyc ..... i to nie z krytykanctwa ale z milosci do moich bliznich i umilowania mojego wlasnego zycia.
Mysle, ze jest wiecej osob, ktore pomoga mi w tej "robocie" - a moze Niebieska zrozumiala moje intencje .......i mi w tym pomoze? - serdecznie zapraszam.
Im wiecej nas bedzie ..... tym latwiej nam bedzie !!!
Bo jesli nie bedziemy szanowac swojego wlasnego ..... to jak mozna od nas wymagac poszanowania i umilowania zycia naszego blizniego.
Dzisiejszy, zupelnie niepotrzebny, wypadek k/Rawy brutalnie zniszczyl zycie 18 osob i ich rodzin a wlasciwie 19 !!! Bo zycie kierowcy ciezarowki, ktory przezyl ten tragiczny wypadek napewno bedzie nie juz latwe.
Nie starajcie sie nawet mnie przekonywac, ze to wszystko wina rzadu, prezydenta, ze drogi zle itd. Ja to juz slyszalam tak wiele, wiele razy....
Ja mam na ten temat moja wlasna teorie od ponad 30 lat i niestety jej nie zmienie ..... dopoki wspolmieszkancy naszej planety nie zmienia nastawienia do ruchu drogowego.
Dopoki biale linie na drodze nie bede traktowane jako znaki, ktore trzeba absolutnie przestrzegac, a nie jako "ozdoba drogi". Dopoki predkosc nie bedzie przestrzegana, i to nie ta predkosc ktora pokazuja znaki drogowe, ale ta predkosc, ktora dyktuja warunki atmosferyczne i stan drogi( szczegolnie, kiedy jest zla!!!)
Kocham jazde samochodem .... i to szybka jazde, ale nigdy nie przyszloby mi do glowy wyprzedzac jakis pojazd, o ile nie wiem co dzieje na drodze przez najblizsze kilkaset metrow i nie jestem calkowicie przekonana ze nie zostane zaskoczona przez wspoluzytkownika drogi, ktory niestety moze miec inne na ten temat poglady.
Z bolem serca musze jednak powiedziec, ze czesto, za czesto!!! jestem swiadkiem takiego wlasnie stylu jazdy.
Od kilkunastu lat prowadze statystyke "wariackich wyprzedzen" na mojej drodze do i z pracy. Z przykroscia musze napisac, ze 75 % ulanow drogowych ma na tablicy rejestracyjnej bliskie mojemu sercu literki.
Staje na barykadach i staram sie jak tylko moge przemawiac do ludzkiego rozsadku, szczegolnie moich rodakow!!! Pisze to z calkowita swiadomoscia konsekwecji. Nie boje sie, ze slowa moje moga byc odebrane jako krytykanctwo i "papranie we wlasne gniazdo" - jak to nie tak dawno skomentowala jedna byla moja czytelniczka, kiedy nazwalam ruch drogowy w Szwecji - rajem. Jestem do tego przywyczajona i bede nadal walczyc ..... i to nie z krytykanctwa ale z milosci do moich bliznich i umilowania mojego wlasnego zycia.
Mysle, ze jest wiecej osob, ktore pomoga mi w tej "robocie" - a moze Niebieska zrozumiala moje intencje .......i mi w tym pomoze? - serdecznie zapraszam.
Im wiecej nas bedzie ..... tym latwiej nam bedzie !!!
Etykiety:
brak fantazji,
brawura,
niepotrzebna smierc,
wypadki drogowe
Rewolucja pazdziernikowa..................
.... bo jak robic rewolucje - to tylko w pazdzierniku!!!
Bo to i "tradycja"............ a takze istotny powod.
Pazdziernik to miesiac, w ktorym imieniny i urodziny moich bliskich i znajomych przypadaja kazdego dnia. Ba! - nawet kilka w tym samym dniu.
Ja jako kobieta pracujaca i majaca cale tony obowiazkow na glowie wlasnie w pazdzierniku czuje sie dodatkowo "obarczona wyzwaniem" aby pamietac te wszystkie daty ...........
Musze przyznac, ze nie jest to najlatwiejsze.
Doszly do tego jeszcze specjalne "zyczenia" od czesci pazdziernikowych jubilatow , aby "zapomniec " o ich "wielkich dniach" i nie skladac im zyczen.
No i wszystko mi sie pokielbasilo, kto tak, kto nie i .......jeszcze kiedy ???????????????
Wiec dokonuje rewolucji !!!
... i w tym wlasnie miejscu skladam wszystkim pazdziernikowym jubilatkom i jubilatom, solenizantkom i solenizantom, nowozencom i noworodkom..... itd, itd .............
serdeczne zyczenia wszystkiego tego, czego sami sobie zycza!!!
Kwiatki tez wspolne..................
i spiewam tez dla wszystkich ... niech zyja nam wiele szczesliwych lat!!!
Bo to i "tradycja"............ a takze istotny powod.
Pazdziernik to miesiac, w ktorym imieniny i urodziny moich bliskich i znajomych przypadaja kazdego dnia. Ba! - nawet kilka w tym samym dniu.
Ja jako kobieta pracujaca i majaca cale tony obowiazkow na glowie wlasnie w pazdzierniku czuje sie dodatkowo "obarczona wyzwaniem" aby pamietac te wszystkie daty ...........
Musze przyznac, ze nie jest to najlatwiejsze.
Doszly do tego jeszcze specjalne "zyczenia" od czesci pazdziernikowych jubilatow , aby "zapomniec " o ich "wielkich dniach" i nie skladac im zyczen.
No i wszystko mi sie pokielbasilo, kto tak, kto nie i .......jeszcze kiedy ???????????????
Wiec dokonuje rewolucji !!!
... i w tym wlasnie miejscu skladam wszystkim pazdziernikowym jubilatkom i jubilatom, solenizantkom i solenizantom, nowozencom i noworodkom..... itd, itd .............
serdeczne zyczenia wszystkiego tego, czego sami sobie zycza!!!
Kwiatki tez wspolne..................
i spiewam tez dla wszystkich ... niech zyja nam wiele szczesliwych lat!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








