Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą storczyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2015

Nie samymi ......


tulipanami ..... czlek zyje. O nie!!!

Storczyki tez mnie zachwycaja i czesto zagladam do ..... ich wnetrza, aby zobaczyc ..... co im w duszy gra;-))




 










wtorek, 12 listopada 2013

Prosze uprzejmie aby ......


nie oceniac krytycznie jakosci moich pierwszych poczynan w wielkiem swiecie micro za pomoca mojego nowego objektywu macro, a oceniac ...... moj wielki zapal i wielka odwage!!!
Kazdy kiedys stawial pierwsze kroki i nawet taki geniusz jak ...... ja .... ma prawo do bledow;-))







..... ale poczekajcie, jeszcze tylko pare tysiecy klikniec i ...... bede mistrzem ....
a w czym??? ..... to sie okaze.

A ...... w ostatecznosci moze skorzystam z uslug .... photoshopa;-((

Rownoczesnie trenuje ..... trzymanie moich emocji na uwiezi ...... i staram sie nie komentowac tego, co "patrioci" robia w Polsce.

sobota, 28 września 2013

Tyle szczescia naraz ......


.... i to w sobote!!!

Piekna jesienna pogoda, choc odrobinke chlodnawo ......

ale narzekac byloby grzechem, bo to przeciez jesien.

Wystawa storczykow zorganizowana przez Towarzystwo milosnikow tych pieknych kwiatow ciagnela jak magnes.
Naturalnie nie odbylo sie bez zakupow, choc przyrzekalam sobie solennie, ze tylko ide popatrzec.
Nagle w koszyczku niespodziewanie znalazl sie taki, ktory pasowal jak ulal do wystroju salonu;-))

...... czyli fioletowy, a obok niego chyba dla towarzystwa taki tradycjonalny bialy, bo te lubie najbardziej ....
Dobrze, ze zadowolilam sie tymi w "dostepnej cenie" a nie "rarytasami", bo zaraz po wystawie udalam sie do parku miejskiego na wspomniany wczesniej jarmark zywnosci.

Ludziskow co nie miara i wszedzie scisk, tlok i kolejki.
Moze to one sprawily, ze "portmonetka" czula sie w miare dobrze i ....... nie wypompowana co do ostatniego grosika.
Ograniczylam sie do zakupu pieczywa z malutkiej piekarni, gdzie wszystkie wyroby wypiekane sa ze ekologicznych skladnikow, a maka mielona na prawdziwych kamiennych zarnach ....
Chlebek tak wspanialy, ze polowa zniknela w zaskakujacym tempie.

Polazilam, poogladalam, poprobowalam, posmakowalam i co sprawilo mi wielka radosc pospotykalam wiele znajomych mi osob, miedzy innymi kolegowne, ktorej nie widzialam kilka lat. Wypilysmy razem kawe, popolotkowalysmy i naturalnie zlozylysmy obietnice, ze do siebie zadzwonimy ....... za kilka lat;-))



sobota, 23 lutego 2013

Storczykowa pani doktor .......


...... to ja we wlasnej osobie.
Kiedys bedac na targach storczykow podpatrzylam jak storczykowy pan doktor "ratowal", naturalnie za oplata, przyniesione przez klientow storczyki.
A ze ja osobka bardzo ciekawska, to spogladalam bardzo uwaznie na sprawnie pracujace paluszki p.doktora i notowalam w pamieci kazdy jego ruch.
Potem polecialam do centrum ogrodniczego i zakupilam wszystkie potrzebne "materialy operacyjne".
Wybralam storczyk, ktory "pilnie" pielegnowany przez Pierworodnego podczas mojego urlopu, stracil calkowicie ochote do zycia i wygladal bardzo, bardzo mizernie i przystapilam do przeprowadzenia operacji plastycznej.
Za pomoca  skalpela zrobilam kilka ciec, poczyscilam stare obumarle tkanki i zalozylam opatrunek.
Potem pozostalo tylko obserwowanie pacjenta i "dowadnianie".
Pacjent przezyl i po 2 miesiacach wyglada tak ......

Dzisiaj z samego srania zabralam sie "odmladzania" kilku innych osobnikow np mojego ulubionego seledynowego, ktory przez pol roku kwitl jak szalony i stracil wszystkie sily.....
I kiedy juz nabralam pewnosci siebie zabralam sie za bardzo skomplikowana operacje rozdzielenia "braci sjamskich"
Operacja sie udala, pacjenci przezyli i "mama" tez ....... i chyba czuja sie dobrze  ..........


..... ale jak dobrze ...... zobaczymy za kilka tygodni.

środa, 14 listopada 2012

Blizej, jeszcze blizej ......


..... najblizej, jak tylko moglam staralam sie podgladac moje storczyki, ktore kwitna jak szalone na moich parapetach ..... choc za oknem (dzisiaj!!!) listopadowa szarosc ....










.....  to kilka z nich!!!

środa, 31 października 2012

Powialo, oj powialo ......


i to okrutnie!!!
U przyjaciol za oceanem szalejaca Sandy wyrzadzila cala mase szkod. Straty materialne, napewno sa do odrobienia, ale zycia kilkudziesieciu osob niestety nie mozna przywrocic. I choc trudno to zaakceptowac, to nalezy nauczyc sie z tym zyc!
Na szczescie nikomu z moich znajomych nic powaznego sie nie wydarzylo, ale czy tak naprawde?
Mysle o coreczkach naszych znajomych, bo choc otoczone miloscia i troska swoich rodzicow, napewno przezyly chwile grozy i niepokoju, ktore na zawsze pozostana w ich psychice .... i beda, tak jak to powiedziala ich mama ..... musialy sie nauczyc zyc z huraganami.

Powialo wczoraj rowniez i w Polsce. I to nie Sandy, a Rzeczpospolita wywolala huragan!!! Dziennikarze nasypali trotylu i nitrogliceryny do "niegojacej sie rany Smolenskiej"
Zadaje sobie pytanie, ktore napewno nurtuje wielu, bardzo wielu moich rodakow ..... jak zyc???
..... kiedy politycy .... tak szybko, za szybko!!!..... reaguja na dziennikarskie zapedy.
Naturalnie, tak jak wiekszosc uwazam, ze nawet najgorsza prawda jest lepsza od niepewnosci i nalezy ja poznac. Ale musi to byc prawdziwa prawda ... ale czy takowa istnieje?..... bo jak narazie kazdy ma swoja prawde i uwaza, ze wlasnie ta jego prawda jest ta jedyna prawdziwa. Wiec ... jak zyc? z tymi wszystkimi prawdami.....

I w przededniu Swieta zmarlych ......

 Wieczny odpoczynek racz duszom zmarłym daćPanieżywi zaś muszą jeszcze pożyć! ...

(Dostojewski)

PS. .......... i coraz czesciej zastanawiam sie czy nie byloby lepiej gdyby wszystkie ofiary Tragedii Smolenskiej zostaly pochowane we wspolnej mogile???  Zaoszczedziloby to wielu dalszych tragedii rodzinom ofiar.

niedziela, 8 lipca 2012

Tak na wszelki .....


..... wypadunek......... gdyby ktos widzial mnie pozna wieczorowa pora chodzaca na czworaka(ch) w przydroznych rowach...... to oswiadczam wszem i wobec, ze wcale nie jest "podupanieta kobitka", ani zadna inna.
Poprostu szukam szczescia ......... i nawet je znajduje.....






Zastanawiam sie jednak dlaczego najladniejsze storczyki rosna wlasnie w przydroznych rowach?

piątek, 29 czerwca 2012

Tak to juz jest w zyciu ......


....."koczownika", ze ciagle sie do czegos spieszy i ciagle cos przegapia.
Zanim pojechalam "na polnoc" obuwiki rosnace w lesie, tutaj "na poludniu" jeszcze nie kwitly . Po powrocie "z polnocy" zastalam "zwiedniety widok" i tylko jeden jedyny ....... czekal na mnie
.... i najgorsze jest to, ze kiedy beda kwitly tam "na polnocy" to ja jestem tu. A kiedy znow pojade "na polnoc" to jest wielkie ryzyko, ze znow zastane obuwiki w stanie "zwiednietym". Taki to juz moj los.

Zobaczylam jednak ........ swiatelko w tunelu

..... i cala lake storczkowych rarytasow, ktore dopiero zaczynaja kwitnac...

.... wiec tych, chyba nie przegapie!

środa, 27 czerwca 2012

Cudowny czas .....


....... kiedy w lasach i na lakach spotkac mozna takie oto kwitnace slicznosci .......


Podkolan bialy - Platanthera bifiola ..... rosnie "w moim lesie", tuz za moim domem .....


Podziwiam i wacham, zachwycam sie, ale mam "wielki problem" .....i prosze ekspertow o pomoc.
Rosna obok siebie, w tym samym lokalu, niby te same ...... a jednak......
ten ostatni ma zupelnie inna rozetke lisciowa, czyzby to P.b. subsp. latiflora???
Chyba pojde na "wagary" ......i wybiore sie na poszukiwanie innych pieknosci.