Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczekiwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oczekiwanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 listopada 2013

Tylko jeden miesiac .....


pozostal do Swiat Bozonarodzeniowych i tylko jeden tydzien do 1-go Adwentu.
Pobieglam wiec do mojego ulubionego sklepu, aby zobaczyc ...... co w trawie piszczy.....
Z cala odpowiedzialnoscia moge teraz powiedziec, ze tym roku bedzie ......
White Christmas





 W kazdym razie "w srodku", bo na zewnatrz jak narazie,  nic bialych swiat nie wrozy .....





wtorek, 19 kwietnia 2011

Swieta tuz, tuz.....

... a wraz z nimi upragnione 5 dni wolnego!!!
Pogoda ma byc prawie letnia..........tylko problem z wielka dziura ozonowa, ktora zrobila sie nad Skandynawia i za nic nie chce sie "naprawic".
Nie ma wiec mowy o wystawianiu "grzesznego ciala" na nieprzyjazne promienie sloneczne.
Bede chowac sie na werandzie, pod daszkiem  i wystawiac tylko po kawaleczku i na kilka minutek.


........ i zeby nie wysuszyc zbytnio organizmu spozywac bede cudowny trunek, ktory bardzo mi przypadl do smaku.
Tak bardzo, ze w  poniedzialek rano wyslalam slubnego do sklepu na zakupy, aby zdazyc przed innymi!!!


........ bo okazalo sie, wiecej ludziskow ma podobne do mnie podniebienie i kubeczki smakowe i ze wielkiej dostawy zostalo tylko kilka butelek i to w 2 sklepach naszego wojewodzctwa. Czasami chwale sobie ten monopol ... bo komputerowa kontrola ilosciowa i jakosciowa  jest wprost nieoceniona.
Bede sie "dowadniac" i marzyc o dalekich podrozach ....... moze do Barcelony???

Samolot na zdjeciu powyzej wlasnie leci do Barcelony...... i leci nad moja glowa!!!

niedziela, 2 stycznia 2011

Do lata.....do lata.......



...........Znów przyjdzie maj, a z majem bzy
I czekać mam na lepsze dni
Znów przyjdzie mi nosić przykrótkie sny

Ref. :
Do lata, do lata, do lata 
Piechotą będę szła 
Ah, ah, ah, ah, ah
Yeah, yeah, yeah, uh, uh, uh


.... z ta piechota chyba troche przesadzilam ..... bo to jeszcze 4 miesiace!!!




Skorzystam wiec z "narodowego szwedzkiego" srodka transportu .... bo moze bedzie troszke szybciej.


W mojej ulubionej przystani  widoki pocieszajace ....






stoliki, hamak .......... tez czekaja ..... do lata!!!






.... i choc zima na calego i bialo wokol .... to jednak troszke ..... kolorowo!!!




sobota, 31 lipca 2010

Inspekcja nadzoru.....

....chyba tak nazwac mozna nasza wizyte u sasiadow. Sasiadow podwojnych - bo mieszkajacych na tym samym osiedlu co my (w Värmlandii) i ....... budujacych swoj dom rekreacyjny w sasiedniej osadzie tutaj w Lapponii. Osadzie oddalonej zaledwie o jakies 10 km, i przez ktora przejezdzamy jadac do miasteczka.
Sa oni 5 (znana  mi ) rodzina z Värmlandii, ktora wybrala te piekne tereny na rekreacje.
Jak tak dalej pojdzie .........niedlugo zalozymy tu Värmlandzka kolonie.
Ma to bardzo duzo zalet - np wspolna jazda, dostarczanie zapomianych rzeczy itd. itd ........i to co najwazniejsze mile wzajemne odwiedziny.
Ot takie jak wczorajsze - aby podziwiac wlozony naklad pracy w powstajacy nowy raj.

Domek wyglada przeslicznie........ z przecudownym widokiem na wielkie jezioro i gory. Marzenie!!!
Zreszta ja mam zwyczaj mowic, ze tutaj nie ma znaczenia gdzie postawic dom ....... bo widoki cudowne obojetnie gdzie spojrzec.
Zal mi bylo ich troche ......... bo niestety urlop dobiegl konca i wlasnie dzisiaj wracaja do domu.
Powroca tutaj dopiero za rok!!!
Caly rok czekania ..... aby wykonczyc i urzadzic swoj raj. Laura, bo tak ma na imie pani domu, przez caly rok - calutki okraglutki, bedzie planowala, kupowala, meblowala, przyozdabiala ............ i to wszystko w myslach  - oj wcale jej nie zazdroszcze!!!
A moze to bedzie wlasnie sposob na wypelnienie ...........oczekiwania???

Zyczymy im szczesliwego powrotu do domu ........ i aby ten rok przlecial bardzo szybko !!!
Za rok znow do nich przyjedziemy - tym razem na "osiedliny" ...... a nie inspekcje.

sobota, 10 lipca 2010

Niedziela... czy sobota ???

Od samego rana mam jakies dziwne odczucie, ze dzisiaj  jest........niedziela!!!.  Moze dlatego, ze chcialabym aby  te ostatnie 10 dni przed urlopem ......."skurczyly " sie o polowe???

Upal i susza .......... nie poprawiaja nastroju... Ja "wiedne" tak jak wszystko w moim ogrodzie.
Na ogrod jak narazie jest "lekarstwo" - woda z rzeki, ktora podlewam moj biedny trawnik i rabatki.


Sa jednak roslinki (chwasty), ktore uwielbiaja taka wlasnie susze ........... biala koniczyna panoszy sie na  trawniku , a takie oto piekne chwasty .............


... na rabatkach.

Moja kochana wnusia - Julia ma dzisiaj ogrodowe przyjecie - zalegle przyjecie urodzinowe.
Zaprosila swoich przyjaciol z ktorymi bawi sie najczesciej.
Poprosila babcie o przysluge ..... tzn tort urodzinowy.















 Byla troche zawiedziona, ze nie bedzie to taki tort, jaki miala w ubieglym roku......


.... babcia ma jednak nadzieje, ze tegoroczny posmakuje i jej i wszystkim  gosciom - bo to taki na czasie - tort poziomkowy.