Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawusia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawusia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 stycznia 2015

... a oto jeszcze jeden


dowód na to, że danego słowa dotrzymuje;-))

niedziela, 19 lutego 2012

Sloneczko nasze......


....... pokaz buzie, bo nie do twarzy ci w tej chmurze.....


spiewam caly ranek, a tu nic ..... sloneczko nie pokazalo sie wiecej, ukrylo swoja piekna twarzyczke jeszcze bardziej za szara chmurka i z nieba zaczely spadac wielkie platki sniegu. No coz , trzeba sie pogodzic z losem.... to jednak nie wiosna...zima nadal trwa!!!

Na szczescie w domu panuje wiosenny nastroj........... piekne "piescichlopy" porozstawiane we wielu "katach" dodaja radosci...




Widocznie wiecej osob odczuwa potrzebe "wiosny" i stara sie ja przyblizyc np obdarowywujac bliznich wiosennymi kwiatami.
Slubny byl wczoraj tym wybrancem, obchodzil bowiem swoje urodziny. Nie jakies tam "okragle" ale ..... jeszcze jeden szczesliwy (mam nadzieje;)) rok dopisany do zyciorysu.

Byla wiec okazja, zeby cala rodzinka zasiasc do stolu i wspolnego obiadu.
"Szef kuchni" stara sie urozmaicac menu ...... i tym razem na danie glowne zaserwowal pardwy....( po szwedzku - ripa)


Na szczescie przewidzial, ze ... do nowego podchodzi sie z rezerwa.... i  tak na wszelki wypadek przygotowal troche innych i wegetarianskich potraw.


Wnusiunia Julia zacieta milosniczka przyrody, a szczegolnie zwierzat ma wielkie obiekcje .... co do niektorych potraw: ptakow nie mozna jesc , bo sa takie ladne, to samo dotyczy saren, reniferow, losi, nawet krow.
Ale jak narazie nie odkryla, ze pasztety i kielbasy ....... pochodza z "tego samego zrodla"!
Bianca, troche z wlasnych przekonan, troche nasladujac starsza siostre tez ma "awersje" do miesiwa.
Zajada natomiast z wielkim smakiem ryby...... i jak naprawdziwego smakosza przystalo......najchetniej te z "najwyzszej polki" ...... i gdy zobaczy przed soba taki oto talerzyk....


czuje sie w pelni usatysfakcjonowana.

..... oj chyba zaczne znow spiewac..... sloneczko nasze ... bo chyba jednak posluchalo i znow stara sie wyjrzec z za chmurki i swiecic coraz jasniej ....


a ze pokrzepilam sie "zyciodajnym napojem", ktory zaserwowal mi Slubny .....


moge spiewac jeszcze glosniej.