Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzozowy las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzozowy las. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

Przerazilam sie strachliwie.....


podczas wczorajszego deszczowego spacerku w moim lesie ......

ze bede musiala zmniejszyc ilosc ginu w moich lubianych drinkach.
Straszliwe!!!
Gin, ten zaoszczedzony na drinkach bede zmuszona dalewac do jalowcowego sosu, ktory specjalnie sobie umilowalam do dziczyzny.

Taki wlasnie sos postanowilam "zgotowac" do wczorajszego reniferowego obiadku i korzystajac ze sprzyjajacych warunkow atmosferycznych dla alergikow wiosennych, czyli zycio- i zdrowiodajacego deszczu, pobieglam do lasu aby nazbierac kilka swiezutkich galazek jalowca, ktore mialy byc podstawa smakowa do sosu.

Po wejsciu do "mojej jalowcowej spizarni" doznalam szoku. Prawie wszystkie jalowce zostaly opanowane przez straszliwe ..... pomaranczowe grzyby, i to nie kurki;-((
Sos ze zwiekszona zawartoscia ginu okazal sie wysmienity, wprost delikatusny. I na tyle luksusowy, ze bedzie teraz spozywany tylko .....na wielkie okazje;-))


sobota, 26 października 2013

Jesienne widoki ......


ktore ciagna mnie jak wilka ...... do lasu, nawet gdy nie ma grzybow:-((













piątek, 17 maja 2013

Wyszlam z domu, zaraz ......


wrocilam .....
tak po okolo 45 minutkach, bo tyle mnie wiecej zajmuje mi spacerek wokol mojego osiedla ....










ale .... pod warunkiem, ze nic nie zbieram!!! ..... bo gdy w lasku pojawiaja sie poziomki, jagody, borowki, kurki, orzeszki laskowe to potrzeba mi duzo, duzo wiecej czasu .....