Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oslo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oslo. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 lipca 2012
Z mysla o .......
...... Wszystkich, ktorych dokladnie rok temu dotknal chory umysl i zlowieszcza reka zloczyncy .....
czwartek, 26 kwietnia 2012
Jednym glosem ......
..... wielkim chorem
dzisiaj o godz 12.00 w calej Norwegii zabrzmi ta piosenka na znak prostestu przeciw slowom Breivika, ze utwor ten jest wykorzystywany jako srodek "prania mozgow" do politycznej manipulacji norweskich dzieci ....
Ja tutaj........ i....TY....... tam gdzie jestes ...... spiewajmy razem z nimi!!!
środa, 18 kwietnia 2012
Detoks.......
...... diabli wzieli!!!
Dwa tygodnie intensywnych zmagan na darmo.
Przez calutkie dwa tygodnie bez polskiej telewizji i w bardzo ograniczonym dostepie do szwedzkiej, bez gazet, bez zagladania na portale informacyje staralam sie zyc w symbiozie z natura, obcowac z pozytywnymi i sympatycznymi ludzmi, aby wyzbyc sie wszystkich toksyn, zlogow i emocji - szczegolnie tych negatywnych.
Podbudowana, pozytywna i wyciszona wrocilam do domu ........... do rzeczywistosci.
Do swiata, ktorego czasami nie moge pojac.
Gdzie nie spojrze, gdzie ucho nie przystawie .....dzieja sie tam rzeczy, ktore napelniaja mnie zloscia, agresywnoscia, negatywnymi emocjami.
Od wczoraj "telepie" mna .... po tym kiedy uslyszalam jak podczas procesu w Oslo zimnokrwisty, wyzuty z wszystkich cech czlowieka, morderca 77 niewinnych mlodych ludzi stwierdzil, ze...... ci mlodzi ludzie, ktorych on tak bastialsko pomordowal ..... to nie byly zadne niewiniatka ...... to byli polityczni aktywisci.
Oboz mlodziezowki porownuje do obozu .... hitlerjugend.
On sam w takim razie .... ktory uzurpuje sobie jedne sluszne prawo do decydowania o prawie do myslenia i prawie do zycia innych ludzi? Kto i kiedy dal temu s........synowi takie prawo? Czyz on sam nie jest najwiekszym "hitlerem" naszych czasow???
Na dodatek twierdzi, ze nie zaluje swoich czynow i ze nie ma sobie nic do zarzucenia!!!
Uwaza, ze jego wyczyn to najbardziej wyrafinowany i spektakularny zamach naszych czasow.
Ni jak nie moge pojac, ze nikt w jego otoczeniu nie zauwazyl wczesniej jego "nietypowych idei" i poczynan.
Czy zyl w calkowitym osamotnieniu z komputerem i grami, ktorych bohaterowie maja po kilkanascie "zyc"??? ( oj jakie strasze slowo!)
Nie jestem ciotka moralistka w moherowym berecie (choc uzywam takowego dosc czesto.... bo twarzowy i lubie), jestem sama uzalezniona od komputera .... ale wydaje mi sie, ze idziemy w troche zlym kierunku.
W pogoni za mamonem, pozycja ...... zapominamy coraz czesciej o szacunku dla bliznich i ich pogladow. Wystarczy zajrzec tylko na komentarze po artykulami w portalach internetowych..... tyle tam zlosci, wrogosci i wulgaryzmow ..... i wszystko w imie wolnosci slowa i demokracji!!!
Wystarczy posluchac slow wiodacych politykow ..... brrrrrrrr
Zapominamy o najwazniejszym, ze mamy tylko jedno zycie...... i ze ani my sami, a tym bardziej nikt inny nie ma prawa go odebrac ani zniszczyc.
piątek, 22 lipca 2011
Oslo...... jak to mozliwe....
Dokladnie tydzien temu odwiedziam to miasto, podziwialam jego rozbudowe, atmosfere. Planowalam tam powrocic ... i to w najblizszej przyszlosci.
... po co, na co, dlaczego, z jakiej racji, w jakim celu, w imie czego.........................
Pytania, ktore kolaca sie w mojej glowie, i na ktore za nic nie moge znalezc odpowiedzi.
W uszach moich brzmi glosno...... coraz glosniej, coraz wyrazniej znany utwor ....
niedziela, 17 lipca 2011
Spotkanie na szczycie.....
......napewno nie najwyzszej gory, ale w jednym z najpiekniejszych miejsc w Skandynawii: w Parku Vigelanda w Oslo. Szczyt osiagnela pogoda, slonecznie, cieplutenko..... jeden cudowny dzien miedzy dwoma frontami deszczowymi.
Jednak najwyszy szczyt osiagnely emocje!!!
Doszlo wreszcie do spotkania zaprzyjaznionych od 2 lat blogowiczek.
Nie bede sie rozpisywac i poprostu przeniose Was na blog Polonijnej mamy, ktora nasze spotkanie opisala piorem fachowca.
Ja, ktora zazwyczaj stoje po drugiej stronie objektywu, postaram sie "zilustrowac" nasze spotkanie.
Ludzie, ludzie wszedzie! Ludzie z granitu, ludzie z brazu, ludzie z zelaza ........... i ludzie z calego swiata.
..... a wsrod calej tej ludzkiej masy dwie szczesliwe rodzinki, mieszkajace po obu stronach Atlantyku.
Spacerujemy, gaworzymy, wymieniamy wrazenia i mysli ....... oraz podziwiamy piekne zakatki.....
....piekne fontanny
..... i piekne rzezby ....
Mam nadzieje, ze nie bylo to tylko jednorazowe spotkanie, a dobry poczatek calej serii.
Dziekuje za mile spedzony czas ........... i czekam na zas!!!
Jednak najwyszy szczyt osiagnely emocje!!!
Doszlo wreszcie do spotkania zaprzyjaznionych od 2 lat blogowiczek.
Nie bede sie rozpisywac i poprostu przeniose Was na blog Polonijnej mamy, ktora nasze spotkanie opisala piorem fachowca.
Ja, ktora zazwyczaj stoje po drugiej stronie objektywu, postaram sie "zilustrowac" nasze spotkanie.
Ludzie, ludzie wszedzie! Ludzie z granitu, ludzie z brazu, ludzie z zelaza ........... i ludzie z calego swiata.
..... a wsrod calej tej ludzkiej masy dwie szczesliwe rodzinki, mieszkajace po obu stronach Atlantyku.
Spacerujemy, gaworzymy, wymieniamy wrazenia i mysli ....... oraz podziwiamy piekne zakatki.....
....piekne fontanny
..... i piekne rzezby ....
Mam nadzieje, ze nie bylo to tylko jednorazowe spotkanie, a dobry poczatek calej serii.
Dziekuje za mile spedzony czas ........... i czekam na zas!!!
piątek, 25 lutego 2011
Ku wyjasnieniu......
..... dla tych, ktorzy slusznie zauwazyli, ze od dawien dawna nie napisalam nic o sporcie, choc dzialo sie nawet wiele na tym froncie.
Spoko, spoko.... nie zmienilam, jak narazie, diametralnie moich umilowan i nadal sledze to co warte jest sledzenia.
Tylko nie zawsze chce mi sie o tym pisac, bo to tak jak ze wszystkim innym w zyciu .... co rok to prorok...
wiec byloby dosc dziwnie powtarzac moje posty.
Zrobie jednak wyjatek, i to z wielka radoscia!!!
Moj wielki faworyt dodal wczoraj bardzo duzo emocji i barw dla mojego szarego i "bezglosowego" zycia...
(juz trzy tygodnie panuje w naszym domu "cisza" - naturalnie z powodu moich dolegliwosci gardlowych)
(zdjecie "pozyczone" z NWT)
Serdeczne gratulacje Marcus.............. i prosze o wiecej!!!
Slowa uznania naleza sie rowniez Emilowi !!!
Nie udalo sie tak do konca moim zenskim faworytkom .......... ale to dopiero poczatek, wiec........(nie chce zapeszac!!!)
Mistrzostwa Swiata w Oslo zbiegly sie z inna wielka impreza narciarska - slynnymi Biegami Wazow - Vasaloppet, ktora wlasnie rozpoczyna sie w sasiednim landzie i ..... jadac do mojego raju, na kilka godzin "wymieszamy sie" z zawodnikami i kibicami tej wielkiej imprezy. Moze uda sie cyknac kilka zdjec?
I teraz najwazniejsze .... jeszcze tylko 3 dni.......... i w droge!!!
Spoko, spoko.... nie zmienilam, jak narazie, diametralnie moich umilowan i nadal sledze to co warte jest sledzenia.
Tylko nie zawsze chce mi sie o tym pisac, bo to tak jak ze wszystkim innym w zyciu .... co rok to prorok...
wiec byloby dosc dziwnie powtarzac moje posty.
Zrobie jednak wyjatek, i to z wielka radoscia!!!
Moj wielki faworyt dodal wczoraj bardzo duzo emocji i barw dla mojego szarego i "bezglosowego" zycia...
(juz trzy tygodnie panuje w naszym domu "cisza" - naturalnie z powodu moich dolegliwosci gardlowych)
(zdjecie "pozyczone" z NWT)
Serdeczne gratulacje Marcus.............. i prosze o wiecej!!!
Slowa uznania naleza sie rowniez Emilowi !!!
Nie udalo sie tak do konca moim zenskim faworytkom .......... ale to dopiero poczatek, wiec........(nie chce zapeszac!!!)
Mistrzostwa Swiata w Oslo zbiegly sie z inna wielka impreza narciarska - slynnymi Biegami Wazow - Vasaloppet, ktora wlasnie rozpoczyna sie w sasiednim landzie i ..... jadac do mojego raju, na kilka godzin "wymieszamy sie" z zawodnikami i kibicami tej wielkiej imprezy. Moze uda sie cyknac kilka zdjec?
I teraz najwazniejsze .... jeszcze tylko 3 dni.......... i w droge!!!
Etykiety:
Bieg Wazow-Vasaloppet,
Mistrzostwa swiata w narciarstwie,
Mora,
Oslo
Subskrybuj:
Posty (Atom)










