Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na stoku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na stoku. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 kwietnia 2012

Nazbieralo sie, oj nazbieralo......

...... i nie wiem od czego zaczac?
Zaczne chyba od najwazniejszej (dla mnie) rzeczy, od stanu zdrowia, ktory na szczescie sie poprawia.
Pomogla kuracja antybiotykowa, ktora zakonczylam wlasnie wczoraj.
Dzisiaj do obiadku napije sie winka, aby uczcic urlop.
Swieta minely w spokoju i w sloncu.
Kto mogl korzystal z promykow i swiezego powietrza. Np na stokach narciarskich ......





A kto nie mogl...... lub juz nie mogl.......


korzystal z goscinnosci restauracji "Pod losiem"


albo w domowych pieleszach przy suto zastawionym stole raczyl sie swiatecznymi smakolykami....


W swieteczny poniedzialek goscilismy na obiedzie naszych milych znajomych mieszkajacych w Arjeplog, ktorzy maja swietecznych gosci z Polski.
Czas uplynal bardzo mile, ale odrobine za szybko!!! Tak jak to bywa w milym towarzystwie.
Dlatego tez nadrobilismy odrobinke straty ........... spotykajac sie ponownie w wtorkowe przedpoludnie, odwiedzajac naszych znajomych Samow i ich renifery.
Pogoda niestety troche sie zepsula i spadlo dosc duzo nowego sniegu. Puchowo-sniezna pierzynka zachecala do zabawy........


dzieciaki........... i Darka, ktory trenowal nowa dyscypline sportowa: skok z wyzu w dal....


Po zabawie przyszedl czas na prace i to bardzo odpowiedzialna: karmienie reniferow.
Jak widac renifery juz nas poznaja i czuja sie bardzo osmielone......


podchodza bardzo blisko i nawet jedza z reki Agatki....


...ktora byla wprost przeszczsliwa. Juz widze ile bedzie miala do opowiadania po powrocie do swoich kolegow i kolezanek w Polsce. Napewno niewielu udalo sie przezyc taka wspaniala przygode!!!

środa, 9 marca 2011

La donna e mobile.....

..... to tak w nawiazaniu do wczorajszego Babskiego Swieta, ale czy jest cos bardziej zmiennego niz..... pogoda w gorach?
Kiedy dzisiejszego przedpoludnia wyruszalismy na stok bylo plusowo, slonecznie i prawie bezwietrznie.
Zapowiadal sie ladny dzien na stoku i perspektywa kilku dobrych zdjec oddajacych atmosfere panujaca wokol.
Nie chcialo sie wierzyc, ze meteorologowie podawali zupelnie cos innego na dzisiejszy dzien, dlaczego wlasnie dzisiaj mieliby miec racje?

Ludziska na stoku tloczyli sie przy wyciagach polozonych w zaciszu lasu..... i mieli racje, bo wlasnie zaczelo wiac i to dosc lodowato.

Julka nieodstraszona postanowila, ze wjedzie i sprawdzi czy rzeczywiscie dmucha???



Po godzince mielismy ... dosc dosyc! Nawet Julka nie protestowala i po maletenkim odpoczynku ..... na sniegu wsiadla zadowolona do samochodu.


A widoki ?........... no takie sobie ............... zabraklo slonca!!!





Sidzimy teraz w cieplutkim domu i patrzymy na padajacy snieg........ w nadzieji, ze moze sie rozchmurzy.
Czekamy na zorze, ktora dzisiaj i jutro ma byc bardzo silna.............. o ile wierzyc meteorologom!!!