sobota, 18 czerwca 2011

Musze rozczarowac wszystkich......

.....tych, ktorzy uwazaja, ze mieszkam w krainie wiecznych lodow i ze biale niedzwiedzie szukajac pozywienia, pukaja kazdego ranka do okna mojej chalupy.

Niech zdjecia mowia same za siebie ..........

Na samiutkim kole podbiegunowym...


......a to juz poza kolem..... na dalekiej polnocy;)





..... cieplutko, slonecznie i .................zieloniutko, nawet w samym srodku tundry...


Niedziwedzia ani bialego, ani brunatnego niestety nie spotkalam. Jedyny drapieznik, ktory ukazal sie moim oczom kolowal bardzo wysoko nad gorami.......


Udalo mi sie natomiast zrobic cala mase fotek pieknych roslinek .......


ale o nich napisze przy innej okazji.
Za chwile wyjezdzamy do Ammarnäs, gdzie tego wlasnie weekendu obchodzone jest swieto Saamow.

piątek, 17 czerwca 2011

Paparazzi.......

......moja nowa rola! Przez jedna chwilke ....ale jednak.
Podczas wczorajszego pobytu w miasteczku Saamow - Lappstaden w Arvidsjaur natrafilismy na ekipe filmowo-fotograficzna przygotowujaca reportaz z zycia samow.
Podczas gdy zawodowi filmowcy zajeci byli filmowaniem, ja z ukradka robilam im zdjecia.
Dwa z nich chce Wam pokazac, bo ukazuja piekno stoju narodowego Saamow............



A skoro o Saamach mowa, to trudno pominac renifera .............
a jeszcze na dodatek bialego, ktory wedlug tradycji ma przynosic szczescie.


Stojac na przeciwko tego milego stworzenia, zapytalam czy to prawda?.....


a on popatrzyl na mnie tak dziwnie, ze zdolalam w jego oczach odczytac...... co sie tak na mnie gapisz? 
..... przeciez to ze stoisz tak blisko mnie i robisz mi zdjecie ...... to najprawdziwsze szczescie.

Hej bystra woda......

.......bystra wodziczka......
i moge, nawet z cala odpowiedzialnoscia, powiedziec, ze najbystrzejsza w calej Europie......
Bystrzyca - Storforsen w Lapponii jest miejscem do ktorego chetnie powracam i przywoze moich gosci



Huk, chalas, napiecie i................. niesamowite wrazenia.
250m3 na sek!!! Spadek poziomu az 82 m.




W tym przepieknym rezerwacie przyrody kazdy znajdzie cos dla siebie : botanicy ciekawe - odmiany roslin, milosnicy slonecznych kapieli - "miekkie" granitowe dolki w ktorych pieknie ukladaja swe "grzeszne" ciala, melomani i milosnicy muzyki - cudowny amfiteatr w ktorym odbywaja sie koncerty......a smialkowie - miejsce do skokow ze skal do szczeliny w "wymarlej" czesci wodospadu....



Zapewniam, ze to magiczne miejsce.... i napewno odwiedze je jeszcze wiele, wiele razy.

czwartek, 16 czerwca 2011

Patriotyczny obowiazek.........

.... spelniony!!!
Jak co roku na grobie Polakow na Cmentarzu w Arjeplog posadzilam bialo-czerwone kwiaty


..... i polecilam "silom wyzszym" aby w czasie mojej nieobecnosci pielegnowaly i podlewaly sadzonki.

środa, 15 czerwca 2011

Blizej nieba......

...... wczorajszy wieczor a wlasciwie noc, po kolacji w gronie milych gosci, spedzilismy na szczycie...... na samiutkim szczycie...........gory Galtis

botanizujac wsrod kwiatkow, krzaczkow i "drzew" (takich kilkucentymetrowych!!!)




.....i naturalnie podziwialismy slonce o polnocy.... a moze nawet trzy slonca?




Patrzac  w sina dal...... zamarzylam nagle o malenkiej "bezludnej wyspie" .... tylko ktora wybrac mam?


Nagle zrobilo sie tak zimno..... ( 0 stopni) i zastanawialam sie czy "to" na dole to woda czy snieg???


.....po zjechaniu na dol odetchnelam z ulga...... to jednak woda - wiec lato nadal trwa!!!

wtorek, 14 czerwca 2011

Aniele, mezu moj.......

......... Ty zawsze przy mnie stoj,
           rano, w wieczor, w dzien  i w nocy,
           badz mi zawsze do.......pomocy.....

Z taka prosba-modlitwa zwrocilam sie do mojego Slubnego, a on.... wzruszyl ramionami,
powiedzial, ze nic nie rozumie......  i pojechal na ryby!!!

Ale nie narzekam, zawsze ktos mnie tutaj odwiedzi:
np taka oto rodzinka


.... i poinformowala mnie ze na drodze do mojego siedliska jest jeszcze dosc znaczne stadko, ktore wkrotce sie tu zjawi


.....wiec to czekam!!!

A mialo byc tak pieknie......

...... slonce o polnocy!!! 
Jest polnoc, slonce niestety schowalo sie za chmury.



Nie pozostaje nic innego jak czekac do jutra.....
Jutra?.... a moze jednak do dzis???
Tak naprawde bez kalendarza i zegarka trudno sie polapac kiedy konczy sie dzis i kiedy zaczyna sie jutro.