czyli najnowsze doniesienia z miasta mojej mlodosci.
Autobus dojechal ..............i chyba nawet mozna powiedziec, ze spelnil swoja role.
Kandydat ktory pedzil tym autobusem po ulicach Czestochowy w czasie kampanii wyborczej wygral.
Wygral??? - i tu nastepuja moje rozwanania na temat wygranej.
Bo czy mozna mowiec o wygranej jezeli kandydata w rzeczywistosci popralo zaledwie 17,68 % osob uprawnionych do glosowania!!!
Tu nasuwa sie pytanie czy ta nasza demokracja jest w gruncie rzeczy demokratyczna???
Dla mnie aspekty polityczne sa w tej chwili zupelnie bez znaczenia - a tylko, kto kogo reprezentuje i kogo interesow broni?
Jaka pozycje przyjma ci pozostali wyborcy, czy pojda sladem "swojej bezczynnosci i pasywnego wyboru" i beda popierac wybranego prezydenta ...... czy zajma stanowisko opozycyjne..... ???
Tak czy inaczej to bedzie bardzo ciekawa kadencja. Bede ja sledzila z wielkim zainteresowaniem.
I co bedzie za 4 lata ?
Czy "zwycieski kandydat" juz zarezerwowal autobus na nastepna kampamie wyborcza ? ......
czy znow zobaczymy go na ulicach Czestochowy ......i znow bedziemy wesolo spiewac, ze :
wesoly autobus gna po "kocich lbach".........
..... a moze ta kobieta z tlumu mowiac - On wygra - bo to madry czlowiek - miala racje ? Oby!!!... czego jej, moim bliskim i wszystkim mieszkancom Czestochowy zycze z calego serca.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory samorzadowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory samorzadowe. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 grudnia 2010
niedziela, 21 listopada 2010
Demokracja ...............
Kilka goracych refleksji na temat demokracji w Polsce - moich prywatnych refleksji.
Dla mnie wybory samorzadowe zawsze byly i na zawsze pozostana te najwazniejsze. Bo to od ludzi we wladzach regionalnych zalezy jakosc mojego zycia, mojego codziennego zycia.
Zaniepokojona bylam faktem, ze podczas moich rozmow, a wlasciwie usilowan rozmow wokol wyborow podczas pobytu w Polsce zuwazylam wyrazne znuzenie polityka, a nawet w pewnym stopniu niemoc i rezygnacje.
Frekwencja na godz. 15.00 - 27,55% potwierdza moje obawy.
Zastanawiam sie, czy to znurzenie jest wynikiem "rozgrywek" ostatnich miesiecy, czy jest to efekt ujemny czegos co ja!!! nazywam przerostem demokracji.
Prywatnie jestem zwolennikiem obsadzania strategicznych stanowisk "ekspertami na umowe o dzielo" i czeste ich rozliczanie z wykonywanych zadan.
Wybory do rad: wojewodzkich, powiatowych, gminnych i miejskich przeprowadzac rownoczenie z wyborami parlamentarnymi.
Wydaje mie sie, ze pieniadze przeznaczone na kampanie wyborcza, a ktorych marnotrawstwo widzialam na kazdym kroku, sa bardziej potrzebne na poprawe zycia obywateli, w mysl zasady : ziarnko do ziarnka..................
Dla mnie wybory samorzadowe zawsze byly i na zawsze pozostana te najwazniejsze. Bo to od ludzi we wladzach regionalnych zalezy jakosc mojego zycia, mojego codziennego zycia.
Zaniepokojona bylam faktem, ze podczas moich rozmow, a wlasciwie usilowan rozmow wokol wyborow podczas pobytu w Polsce zuwazylam wyrazne znuzenie polityka, a nawet w pewnym stopniu niemoc i rezygnacje.
Frekwencja na godz. 15.00 - 27,55% potwierdza moje obawy.
Zastanawiam sie, czy to znurzenie jest wynikiem "rozgrywek" ostatnich miesiecy, czy jest to efekt ujemny czegos co ja!!! nazywam przerostem demokracji.
Prywatnie jestem zwolennikiem obsadzania strategicznych stanowisk "ekspertami na umowe o dzielo" i czeste ich rozliczanie z wykonywanych zadan.
Wybory do rad: wojewodzkich, powiatowych, gminnych i miejskich przeprowadzac rownoczenie z wyborami parlamentarnymi.
Wydaje mie sie, ze pieniadze przeznaczone na kampanie wyborcza, a ktorych marnotrawstwo widzialam na kazdym kroku, sa bardziej potrzebne na poprawe zycia obywateli, w mysl zasady : ziarnko do ziarnka..................
Subskrybuj:
Posty (Atom)