Przezylam juz epoke "kamienia", epoke "bronzu", epoke poziomkowa, a teraz nadszedl czas na epoke .....
borowkowa.
Borowki mam wszedzie ......
na werandzie
w butelczkach w postaci soczku .....
na stole w salaterce, jako dodatek do "dzikiego miesiwa" ....
w szklaneczce z drinkiem ....
na deser .....
Biegam jak opetana po lesie i zbieram, i znow zbieram ...... i nie moge zaspokoic moich borowkowych ciagot.
A dlaczego to robie????
Odpowiedz ..... w nastepnym poscie.





