Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stadnina koni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stadnina koni. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 marca 2015

Ucieczka od zla ....


ale dokad???
Niestety nie znajduje odpowiedzi .... bo zlo, przemoc, nienawisc jest teraz wszedzie, nawet tam gdzie sie najmniej tego spodziewamy.

Wiec jak narazie uciekam do natury i podziwiam piekne zurawie .....





ktore sa dla mnie symbolem dostojnosci, wiernosci, milosci i spokoju!!!

"Zahaczylam" po drodze o stadnine, gdzie dzisiaj miala zajecia moja mlodsza wnusia Bianca




podziwialam zrecznosc i umiejetnosci naszego malenstwa galopujacego na ..... najwiekszym koniu w stadninie.

Patrzac w niebo na zachodzace pieknie, polzamglone slonce, myslam o ludziach, ktorzy szukajac wypoczynku, piekna, estetycznych wrazen stracili zdrowie i zycie z rak zlych ludzi....


piątek, 26 października 2012

Jesien w stadninie ........


Szybko, szybciusienko, ale nie przekraczajac dozwolonej predkosci ( bo po ostatniej "sesji fotograficznej" wykonanej przez "przydroznego fotografa" czyli radar jestem bardziej ostrozna) po calodziennym zebraniu w pracy, podazylam do stadniny aby "sprawdzic" jakie postepy poczynila moja kochana wnusia Julia.
Jak na zamowienie ..... przypadl jej w udziale jej ukochany kon .... Inka.





Inka z radoscia wykonywala wszystkie polecenia naszej kochanej Amazonki, ktorej twarz przez cale zajecia emanowala uczucie szczescia.

Babci z duma podziwiala swoja wnusiunie, ale nie obeszlo sie bez kilku jesiennych zdjec wokol stadniny, bo kolory brazu i zlota kusily ogromnie......




niedziela, 17 stycznia 2010

Chyba zostane politykiem......

... bo to chyba latwiejsze - niz byc dobra babcia!!!
Do takiego wniosku doszlam wlasnie dzisiaj rano. Postanowilam sobie, ze bede leniuchowac i poleze sobie "troche" dluzej w cieplutkim lozku.
Okolo godz 10.30 zostalam postawiona na rowne nogi. Okazalo sie, ze wczoraj obiecalam Juli, ze nastepnym razem pojade z nia do stadniny, aby zobaczyc jaka ona jest dzielna i zdolna podczas lekcji ujezdzania czworonogow. Rzeczywiscie - obiecalam- tylko, ze ja myslalam, ze nastepny raz to za tydzien... albo jeszcze pozniej!
Gdybym byla politykiem........... moglabym wymyslec jakies klamstwo, przemilczec cala sytuacje, albo w najgorszym razie powiedziec .... przepraszam.
Ale dobra babcia..... wyskakuje z lozka, myje sie "jedna lapa", ubiera -druga i w ciagu 5 minut jest gotowa do wyjazdu!!!
Na dodatek czuje sie zadowolana i szczesliwa .....