Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reczne robotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reczne robotki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 października 2015

Papierowe szalenstwo


mnie opanowalo po weekendowej wizycie u milej kolezanki, ktora z papierowej wikliny wyrabia cuda .... cudenka.
Nie odpuscilam sobie i jej ..... i zazyczylam sobie malego instruktazu.
Po powrocie do domu szybko zarekwirowalam kosz ze starymi gazetami czekajacymi na wywozke do recyklingu.
Recykling zrobilam sama i pozwijalam rurki .....


z ktorych pozniej w rekordowym tempie uwilam az ...... 3 koszyki


Pracowalam szybko, bo jak znam zycie i siebie to za kilka dni to szalenstwo mi minie ... ale to co uwilam pozostanie do ..... nastepnego innego, nowego szalenstwa;-))

wtorek, 8 października 2013

Jesienne roze ......


roze piekne, herbaciane ......

z lisci klonu wykonane, stoja na moim stole i robia ...... jesienne klimaty


Nie bede opisywac jak je zrobilam, bo napewno ten, kogo zainspiruje dopatrzy sie sam, albo doszuka w sieci ...... albo napisze mily komentarz.

Roze te dedykuje mojej blogowej kolezance, z ktora blogowe kolezenstwo przerodzilo sie w relna przyjazn i u ktorej spedzlismy "ostatnia niedziele", co wcale nie znaczy, ze nie bedzie ich wiecej ...... niedzieli naturalnie;-))


Tack Solveig och Roland för senast!!!

A ze materialu dla artysty w naturze jeszcze tak wiele .......
to napewno jeszcze wiele, wiele .... roz zakwitnie .... tej pieknej jesieni.

poniedziałek, 29 października 2012

Nogi, nogi, nogi roztanczone ......

tańczą nogi, tańczą, jak szalone.
Kto je ma? Właśnie ja! 
Każdy krok mój, to taneczne "pas".
Od kankana, polki, aż do walca,
piruety, pozy i na palcach.
grand battement, pas de chat, baletnica - voila!


Nie wiem, czy to sloma w butach, czy tylko buty, a moze tylko nogi wzbudzily takie wielkie zainteresowanie moim blogiem, bo ilosc "zagladaczy" bije rekordy.
Wiec na wszelki wypadunek publikuje nowa fotke .....
z moimi nogami ;)

przyodzianymi w cieple, welniane kapcie-stopki, ktore cudownie grzeja moje zlodowaciale stopy.
A za oknem duje, wieje, pizdzi i na dodatek leje, ale to i tak pikus w porownaniu z tym co dzieje sie za oceanem. Star, Polonijna mama i inni drodzy czytelnicy z NY mysle o Was!!! nie dajecie sie tej Sandy ...