tańczą nogi, tańczą, jak szalone.
Kto je ma? Właśnie ja!
Każdy krok mój, to taneczne "pas".
Od kankana, polki, aż do walca,
piruety, pozy i na palcach.
grand battement, pas de chat, baletnica - voila!
Nie wiem, czy to sloma w butach, czy tylko buty, a moze tylko nogi wzbudzily takie wielkie zainteresowanie moim blogiem, bo ilosc "zagladaczy" bije rekordy.
Wiec na wszelki wypadunek publikuje nowa fotke .....
z moimi nogami ;)
przyodzianymi w cieple, welniane kapcie-stopki, ktore cudownie grzeja moje zlodowaciale stopy.
A za oknem duje, wieje, pizdzi i na dodatek leje, ale to i tak pikus w porownaniu z tym co dzieje sie za oceanem. Star, Polonijna mama i inni drodzy czytelnicy z NY mysle o Was!!! nie dajecie sie tej Sandy ...
