Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pora deszczowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pora deszczowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2015

W zieleni zagubieni .....


lub od wiatru schowani ....







.... bo wjuwa dzisiaj okropniascie!!!
Moze to i dobrze, bo.... moze rozwieje te deszczowe chmurzyska, ktore rozpanoszyly sie nad naszymi glowami i za nic nie chca sobie pojsc gdzies w sina dal.
Maj miesiac pobil wszelkie rekordy i byl najzimniejszym i "najdeszczowszym";-(( miesiacem od 200 lat!!!
Dzisiaj "wybacze" bo dojrzewam po wczorajszym "wielkim wyjsciu" .... ale od jutra poprosze o lepsza pogode, bo to juz najwyzszy czas na ciepelko, sloneczko .... i lato! Tym bardziej, ze na wyciagniecie reki mamy dwa wielkie swieta i imprezy z nimi zwiazane, czyli Swieto Narodowe i Midsommar. Oba te swieta ludziska maja w zwyczaju spedzac ..... w zieleni zagubieni;-))

sobota, 9 czerwca 2012

W moim raju .....


.... wcale nie jest tak rajsko jak powinno!!!
Deszcz nie pada ....... a leje,  jest zimno i czarno ......
Gdzie sie podzialo slonce??? Ma przeciez swiecic teraz przez cala dobe, a nie pokazuje sie nawet na chwile.
Takiej pogody jak teraz nie mialam nawet podczas pobytow w pazdzierniku.
Kogos  nalezy "pociagnac za konsekwencje" za zaistnialy stan rzeczy, tylko kogo??? ...... grzecznie pytam.
Jedyna odznaka, ze to juz lato;) to odbywajace sie we okolicach uroczyste otwarcia sezonu wedkarskiego.
Wczoraj w sasiedniej miescowosci, gdzie czas miedzy kroplami deszczu umilali znani artysci .....
iluzjonista Peter Varg zachwycal  magicznymi sztuczkami, ale za nic nie potrafil "zaczarowac" pogody.

 Ronny Eriksson i zespol Euskefeurat zabawiali ostra satyra polityczno-spoleczna
.... a fantastyczne dziewczyny  dodawaly "pary" muzyka w stylu Rockabilly.
Zapewniam, ze nie potrawilam utrzymac nog i reszty ciala "w spoczynku".

Ryb nie lowilismy, ale robil to nasz sasiad i obdarowal nas swiezutka, zywotna trocia wedrowna.... ktora szybko znalazla swoje miejsce na grilu .....pychotka!!!
Spalaszowalismy ja wraz z innymi potrawami podczas "nocnego obiadu" w gronie milych przyjaciol.


środa, 28 września 2011

Niby moj.......


....... a jednak troche inny ten moj raj tej jesieni!
Wyspy dziwnie sie pokurczyly, kaluze zamienily w jeziora, strumyczki w potoki, potoki w rzeki.....
wszedzie pelno wody....


Zmeczenie podroza ogranicza odrobinke moja zdolnosc myslenia ................
wiec ograniczam sie do wizualnej realcji z jesiennego raju