Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pod choinka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pod choinka. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 grudnia 2011
Wczesnie... jak nigdy wczesniej....
zapanowal prawdziwy swiateczny nastroj w naszym domu.
Choinka, ktora tradycyjnie bywala "wprowadzana" na salony w przedzien Wigilii juz gotowa......
Nawet Mikolaj wystraszyl sie, ze Swieta w tym roku takie dziwnie krotkie i warunki jazdy takie nie zimowe
i ulozyl upominki takze wczesniej niz to ma w zwyczaju.....
piątek, 7 stycznia 2011
Spiesz sie ........powoli
... ta "stara madrosc" potwiedzona zostala w calej swojej "zawartosci".
Pomimo obfitego i starannego "podlewania" - moja tegoroczna choinka gubila igly w niesamowitym tempie.
.... i gdyby te igielki pozostawaly tylko pod choinka ... bo pol biedy, ale one "przemieszczaly" sie po calym domu..... a szczegolnie upodobaly sobie nasze dywany i skarpety. Czasami chcialy jakosc dziwnie jeszcze wiekszej bliskosci z domownikami .... i wlazily az pod skore!!!
Rozwazylam wiec czy nie nalezaloby zrezygnowac z tradycyjnego "pladrowania choinki" ( ktore ma miejsce 13 stycznia) i wyrzucic swiateczna ozdobe juz teraz.
Postanowilam, ze wytrzymam jeszcze kilka dni i ..................
no wlasnie .....i tutaj cale sedno tytulu dzisiejszego posta.
Wnusieta, ktore spedzily u nas wczorajszy wieczor i noc ..... zapytaly mnie, dlaczego nie bylo pod choinka prezentow dla mnie i dziadka ..... tylko dla nich i dla ich rodzicow.
Odpowiedzialam, ze Mikolaj poprostu ....uznal, ze my nie zasluzylismy na prezenty, albo o nas zapomnial.
Dzisiejszego ranka uslyszalam nawolywania dochodzace z salonu, szybko wiec podazylam aby zobaczyc co sie tam dzieje .....................
pod choinka lezaly dwa......... najcudowniejsze i najdrozsze prezenty na swiecie
..... jakie szczescie.... ze sie wstrzymalam!!!
Choinka postoi jednak.........do 13 - a wtedy razem z wnusietami wg zwyczaju "wytanczymy ja na zewnatrz".
Pomimo obfitego i starannego "podlewania" - moja tegoroczna choinka gubila igly w niesamowitym tempie.
.... i gdyby te igielki pozostawaly tylko pod choinka ... bo pol biedy, ale one "przemieszczaly" sie po calym domu..... a szczegolnie upodobaly sobie nasze dywany i skarpety. Czasami chcialy jakosc dziwnie jeszcze wiekszej bliskosci z domownikami .... i wlazily az pod skore!!!
Rozwazylam wiec czy nie nalezaloby zrezygnowac z tradycyjnego "pladrowania choinki" ( ktore ma miejsce 13 stycznia) i wyrzucic swiateczna ozdobe juz teraz.
Postanowilam, ze wytrzymam jeszcze kilka dni i ..................
no wlasnie .....i tutaj cale sedno tytulu dzisiejszego posta.
Wnusieta, ktore spedzily u nas wczorajszy wieczor i noc ..... zapytaly mnie, dlaczego nie bylo pod choinka prezentow dla mnie i dziadka ..... tylko dla nich i dla ich rodzicow.
Odpowiedzialam, ze Mikolaj poprostu ....uznal, ze my nie zasluzylismy na prezenty, albo o nas zapomnial.
Dzisiejszego ranka uslyszalam nawolywania dochodzace z salonu, szybko wiec podazylam aby zobaczyc co sie tam dzieje .....................
pod choinka lezaly dwa......... najcudowniejsze i najdrozsze prezenty na swiecie
..... jakie szczescie.... ze sie wstrzymalam!!!
Choinka postoi jednak.........do 13 - a wtedy razem z wnusietami wg zwyczaju "wytanczymy ja na zewnatrz".
Subskrybuj:
Posty (Atom)



