Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mistyczna choroba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mistyczna choroba. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2012

Sprzezenie zwrotne ......


.... to stan, kiedy bol w malym brzuszku mojej kochanej wnusiuni wywiercil wielka dziure w moim duzym brzuchu.
Chorobsko, ktore zaczelo sie jak zwykla grypa w niesamowitym tempie przerodzilo sie w stan, ktory spowodowal zamieszanie w calej rodzince. Na szczescie skonczylo sie wszystko dobrze i obylo sie bez operacji.... tym razem. Bianca po kilku dniach pobytu w szpitalu juz jest w domu, ale niepokoj nadal nas gnebi. 
Przeczulona babcia nie spuszcza oka z wnusiuni i obserwuje, kazda minke i grymas na twarzy Bianci.
Bianka, choc cale rano bawila sie w lekarza, stwierdzila, ze jednak zostanie baletnica ......



czwartek, 18 marca 2010

Epidemia.................?

W ostatnim czasie wielu z moich znajomych uskarza sie, ze zostaly dotkniete "jakas dziwna " choroba. Objawy we wszystkich przypadkach sa bardzo podobne i wszyscy moi rozmowcy wykazywali podobne zachowania.
Choroba, ktora dopadla moich znajomych i chyba mnie ... rowniez,  nazywa sie  ÅNK  co w tlumaczeniu na polski  bedzie : WZ-STM.
Jeden z moich "kumpli-blogowiczow" tak opisal swoje objawy :

.............Wczoraj - postanowilem, ze musze umyc samochod. Kiedy bylem juz w drodze do garazu , zobaczylem ze w skrzynce pocztowej znajduje sie kilka gazetek z reklamami, kilka rachunkow  i jakis list. Oj!- to moze byc cos waznego - pomyslalem - musze otworzyc list zanim pojade myc samochod.
Wrocilem do kuchni polozylem kluczyki do samochodu na stole, otworzylem list, ktory zawieral powiadomienie o terminie wizyty u lekarza i blanket do potwierdzenia terminu.
Zebralem wszystkie "reklamy" i  zaczalem wrzucac do koszyka na makulature. Nie ma miejsca - powiedzialem sam do siebie- musze isc i wyrzucic to wszystko do pojemnika, ktory znajduje sie na osiedlowym placu. Juz mialemem wychodzic z mieszkania - ale pomyslalem, bede przechodzic obok skrzynki pocztowej ........... to zabiore odrazu ten blanket do lekarza............ ale gdzie jest jakis dlugopis ?
Naturalnie wszystkie dlugopisy leza na biurku obok komputera w pokoju do pracy, tam je przed chwila widzialem. Podszedlem wiec do biurka i nerwowo  zaczalem szukac jakiegos dlugopisu, zobaczylem, ze na biurku stoi butelka z sokiem, ktora otworzylem  zanim postanowilem umyc samochod. Szkoda aby ten sok sie zmarnowal - musze wstawic go do lodowki. W drodze do lodowki przechodzilem obok bukietu tulipanow, ktore spragnione "wypily cala wode" w wazonie- oj musze dopelnic troche wody zamim calkowicie zwiedna. Stawiajac butelke z sokiem obok wazonu zobaczylem nagle  moje okulary, ktorych szukalem  cale przedpoludnie. Najlepiej bedzie jak je poloze na biurku przy komputerze, ale najpierw dopelnie wode w wazonie.
W kuchni polozylem okulary obok zmywaka, wzialem konewke i zaczalem napelniac woda.......... spojrzalem odruchowo na stol ... oj tam lezy pilot - ciagle go szukam, kiedy mam ogladac telewizje, musze go polozyc obok telewizora, to nie bede mial z tym problemu wieczorem!!!
Wzialem pilota i konewke i poszedlem dopelnic wode do kwiatow. Polozylem pilota obok wazonu rownoczenie wlewajac wode do kwiatow, potracilem wazon i ............. woda wylala sie na  podloge.Musze isc po jakas szmate i wytrzec podloge - pomyslalem. Ruszylem w strone lazienki ... i nagle w w przdpokoju  przeleciala mi przez  glowe mysl .................... co ja wlasciwie mialem zrobic ?????
Wieczorkiem : samochod w dalszym ciagu nie umyty, blankiet potwierdzajacy wizyte u lekarza - nie wyslany, kosz na makulature przepelniony, cieply sok stoi obok przewroconego wazonu, kwiaty zwiedly calkowicie, nie moglem zalezc dlugopisu, pilota i okularow ............... i nie wiedzialem gdzie polozylem kluczyki do samochodu.
Siadlem w fotelu i pomyslalem...... dlaczego??? - mimo, ze nabiegalem sie i nakszatalem caly dzien - az mnie od tego bola nogi i czuje sie calkowicie wykonczony - nic tak naprawde dzisiaj nie zrobilem!!!


Moi kochami  - czy poznajecie objawy tej mistycznej choroby ??? - bo ja tak.
Choroba nazywa sie  : Wiekowe(brzmi lepiej niz - starcze) zaburzenia pamieci operatywnej.
Jak bedzie nas wystarczajaca ilosc to moze zalozymy jakies stowarzyszenie ? Bo w jednosci sila !!! - i moze opisujac wlasne objawy choroby - damy innym okazje do smiechu .........
a ze smiech to zdrowie...........moze i nam bedzie troche lepiej !!!!