Wczoraj przedszkolem do ktorego uczeszczaja nasze wnusieta zawladnela jelitowka.
Wiec....?
....wnusieta zmienily destynacje ...........i do "dziadostwa" (zreszta ku wielkiemu zadowoleniu i jednych i drugich)
I jak zwykle przy takich odwiedzinach padlo pytanie ..... w co sie bawic, w co sie bawic?
Odpowiedz przyszla bardzo szybko - teatr albo cyrk ...... a dlaczego nie jedno i drugie?
.... i nawet dziadek sie zalapal, co prawda dostal tylko role statysty............ ale to tez cos!!!




