Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 sierpnia 2015

Nie wypuszcze ...


.... trzymam mocno!!!
Przyszło późno, wiec "za kare" musi zostać aż do ..... zimy

wtorek, 2 lipca 2013

Poziomkowy sezon .......


o wiele,wiele ciekawszy niz ogorkowy


W ogorkowym sezonie podczas ktorego nie dzieje sie nic waznego, szuka sie tematow jeszcze mniej wzniejszych, aby wypelnic strony gazet, czy czas antenowy.

W poziomkowym natomiast dzieje sie tak wiele waznych spraw, ze nie wystarcza czasu na ich opisanie i zupelnie brakuje czasu na podgladanie tego co dzieje sie wokol, na ogladanie telewizji i sluchanie “ogorkowych” wiadomosci, na sledzenie politycznych rozgrywek, podrywek, podjazdow, zajazdow, najazdow.

Na sluchanie obiecanek-cacanek, co kto zrobi jak zdobedzie wladze, nie wspominajac o tym skad wezmie srodki na te obiecanki.

Nieistotne sa teraz  dla mnie “swiatowe wiadomosci”, ze odbyl sie zjazd partyjnej opozycji, ze Prezes znow okazal sie bezkonkurencyjny i ponownie zostal wybrany prezesem w demokratycznych wyborach. Bo, ze byly one demokratyczne, na podobe tych z lat 60-70-tych nikt nie ma najmniejszych watpliwosci, bo przeciez nie wszyscy glosowali na tak ……17 czlonkow glosowalo na nie i az 12-tu wstrzymalo sie od glosu;-))

W sezonie poziomkowym:
zbieram poziomki …..





wykorzystuje, kazda wolna chwile na przebywanie na lonie natury, na podgladanie pieknych wschodow i zachodow slonca

na wedrowki po lasach i lakach
na rozmowe ….. z napokanymi “istotami” …..


na podziwianie tanczacych na lakach i moczarach “zwiewnych, eterycznych baletnic” …..





na upajanie sie pieknem i wonia dzikorosnacych kwiatow
….. a wszystko po to aby naladowc moje biologiczne baterie, ktore pozniej pomoga mi przetrwac zime i jesienne sloty.



wtorek, 3 lipca 2012

Mala sprzeczka rodzinna.....


wywiazala sie wczorajszego wieczoru w naszej rodzince na temat ..... lata.
Nasza kochana wnusia Julia, ktora z upodoban przypomina mala foczke i wskakuje do wody z wielka radoscia ...... zapragnela wieczornej kapieli w basenie.
Temperatury mamy takie jakie mamy ...... okolo 16 - 18 stopni .... i nie rozpieszczaja nas za bardzo. Wiec starsza czesc rodu uznala, ze jest odrobinke za zimno na wieczorna kapiel.
Julia placzacym glosem blagala o pozwolenie i robila to tak, ze ja-babcia z bolacym sercem stralam sie ja przekonac .....
ze niedlugo przyjdzie lato i ze bedzie cieplej, wiec bedzie sie mogla kapac ile tylko zapragnie.
Wnusiatko na chwile przestalo plakac, popatrzylo na mnie "zabojczym wzrokiem" i stanowczym glosem stwierdzilo ...... lato juz jest!!! 


I co zrobic w takiej chwili?
Wlozylam na siebie kurtke!!!......i poszlam do lasu.
Zbierajac swieze, pachnace poziomki pomyslam sobie ........ Julia ma racje, bo choc nie takie jakiego sobie zyczymy, ale..........
lato juz jest!!!


... a swieze poziomki z cukrem!!! smakowaly znakomicie ........ po krotkiej wieczornej letniej kapieli.

sobota, 26 czerwca 2010

Czy jest cos bardziej letniego..........?

....niz swieze, wlasnorecznie zbierane i nanizane na slomke ....


Delicje!!!