Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sandacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sandacz. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Dumna babcia i..............................
..... jeszcze dumniejszy dziadek!!!
Wnusia Julia z pierwsza wlasnorecznie zlowiona ryba.....
..... i na dodatek ..... szlachetna ryba ....... bo sandacz do takich wlasnie nalezy.
Serdeczne gartulacje!!!
niedziela, 4 lipca 2010
Chyba.....nie popsuli???
Nadal trzymamy kciuki .... bo nigdy nic nie wiadomo,
Dzisiejszy dzien to dzien rodzinny - synowa niestety pracowala - a szkoda bo dzien bardzo udany, chociaz pogoda troche sie popsula ( dla turystow!!!) ... bo troche popadalo.
Odwiedzilismy galerie sztuki - podziwialismy piekne szklane dziela i serce zamieralo - gdy moje wnusiunie chcialy sie przekonac, ze te wszystkie cuda Kjella Engmana sa naprawde wykonane ze szkla
Dzisiejszy dzien to dzien rodzinny - synowa niestety pracowala - a szkoda bo dzien bardzo udany, chociaz pogoda troche sie popsula ( dla turystow!!!) ... bo troche popadalo.
Odwiedzilismy galerie sztuki - podziwialismy piekne szklane dziela i serce zamieralo - gdy moje wnusiunie chcialy sie przekonac, ze te wszystkie cuda Kjella Engmana sa naprawde wykonane ze szkla
Po galerii przyszedl czas na obiadek w starym mlynie
a po obiadku rodzinny spacerek
Julia ostatnio wyraza wielkie zainteresowanie fotografia i nawet robi to calkiem niezle
PS. Dziadek w Lapponii cieszy sie swoja zdobycza - troc miala az 68 cm dlugosci i wazyla 3 kg 40 dkg. Gratulujemy
Etykiety:
Borgvik,
Kjell Engman,
Krolewski Mlyn,
Sandacz,
Sliperiet
Subskrybuj:
Posty (Atom)
