Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blåkulla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blåkulla. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 kwietnia 2011

Rekord ..... do pobicia.....

Szwedzi od kilku lat sa niepokonanymi mistrzami swiata w zakupie slodyczy....no i chyba w ich konsumpcji??? W ciagu roku przecietny Szwed zjada  17 kilogramow cukierkow. Jakie szczescie, ze sa tacy, ktorzy z roznorakich powodow nie wywiazuja sie z nalozego obowiazku obywatelskiego aby utrzymac do zaszczytna pozycje na swiecie. Moge wiec z wielka przyjemnoscia przejac na siebie te obowiazki.

Najlepszy czas na slodycze to okres Wielkanocny. Bo i ceny promocyjne, i wybor duzo wiekszy, no i przystoji .... bo Wielkanoc bez cukierkow, to nie Wielkanoc.
Bo wedlug tradycji nalezy "przekupic slodyczami" czarownice, ktore w Sobote Wielkanocna w drodze z Lysej Gory (po szwedzku Blåkulla) wymeczone czwartkowo-piatkowymi orgiami i hulankami szukaja "zastrzyku energii" aby doleciec do domow. W innym razie, kto wie, kto wie ..... z czarownicami to juz lepiej nie zadzierac!!!
Handlowcy tez dobrze o tym wiedza i staraja sie pomagac niewinnym ludziskom wystawiajac ten ponetny towar w najlepszych miejscach w swoich sklepach. I chyba im sie to udaje!
Sprzedaja bowiem w okresie swiatecznym -  o tak sobie.....  6 tysiecy ton !!!


A oto moj udzial  w biciu tych rekordow.......




.........w tym tygodniu !!! Chyba "leze dobrze z harmonogramem" i wywiaze sie z zobowiazan...... bo na pozostale 51 tygodni roku do zakupu pozostalo mi juz tylko 10 kg.