Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zyciowe decyzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zyciowe decyzje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lutego 2016

Za kilka dni .....


a dokladnie 9 marca minie 6 lat kiedy opublikowalam posta pt. Zmiana generacji, ktorym rozpoczelam dlugi mentalny trening do wielkiej zmiany zyciowej.

Przez te dlugie 6 lat w mojej glowie i sercu kotlowaly sie mysli, uczucia i odczucia.
Z jednej strony racjonalne myslenie i chec "ulatwienia sobie zycia, a z drugiej przywiazanie, wspomnienia i nawet  chce sie powiedziec .... zal:-(
....  bo przeciez dom, ktory teraz zostanie wystawiony na sprzedaz, to nie tylko sciany, ale nasze dlugie 35 letnie zycie!!!

Zycie, ktore przybieralo wszystkie mozliwe barwy, ale zycie ..... szczesliwe i bogate!!!

Mam nadzieje, ze nowi mieszkancy naszego domu po 35 latach rowniez beda mogli powiedziec to samo, czego im z calego serca zycze.

A gdzie ja i Slubny sie podziejemy??? ..... odpowiedz prosta .... mozna z cala odpowiedzialnosci powiedziec, ze dla takich "obiektow" jak my, najlepsze miejsce jest w ..... muzeum;-)) .... sztuki naturalnie.
Brzmi dziwnie??? ..... ale to najprawdziwsza prawda.
Oto mala probka, jak wyglada nasz nowy garaz ......




Nie zdazylam jeszcze zapoznac sie ze wszystkimi eksponatami, ale mam nadzieje na wiele spokojnych lat w naszym nowym mieszkaniu i mozliwosc poznania wszystkich obiektow i ich tworcow oraz ..... wiele okazji do podzielenia sie wrazeniami i fotkami.

Mam rowniez nadzieje, ze sama nie stane sie "obiektem muzealnym" ale bede mogla calymi garsciami brac z tego "nowego zycia" to co najlepsze i korzystac z urokow okolicy.
Z okien naszego nowego domu .......




bede miala takie oto widoki  ...





środa, 19 października 2011

Nowy partner zyciowy.......

Sa takie chwile w naszym zyciu, kiedy stajemy przed faktem wyboru nowego partnera zyciowego.
Kiedy dokonywalam takiego wyboru poprzednim razem wszystko bylo duzo, duzo latwiejsze. Byc moze dlatego, ze poprzedni moj partnej ........... to milosc od pierwszego wejrzenia. Wystarczylo, ze tylko na niego spojrzalam i odrazu wiedzialam, ze to wlasnie ten!
Wierzylam rowniez, ze oboje bedziemy sie starzec z godnoscia.... i wspolnie dozyjemy szczesliwej starosci.
A tu niestety ............. gowno!
Podczas gdy ja wciaz...... piekna i mloda, partner moj zaczal sie strzec odrobinke za szybko. Jakos dziwnie sie "przykurczyl", stracil swoj blask i moge nawet powiedzic, ze zrobil sie jakis "parchaty".
Z bolem serca, bo nie lubie rozstan, zaczelam rozgladac sie za nowym partnerem.
Stawialam tak wysokie wymagania, ze nie bylo latwo im sprostac.
Musi byc dystyngowany, elegancki, o odpowiednich gabarytach, bez zadnych traumatycznych przezyc.
I najwazniejsze abym mogla na niego liczyc..... na dobre i na zle, musi zapewnic mi maksymalne bezpieczenstwo. Musi byc na odpowiednim poziomie ekonomicznym i nie wymagac ode mnie za duzo, no powiedzmy dzienne utrzymanie i drobne zabiegi pielegnacyjno-kosmetyczne.
Rozpoczelam szukanie, biegalam po miejscach, gdzie ewentualnie mogalbym go zobaczyc, szukalm w internecie, czytalam ogloszenia, prosilam o pomoc znajomych.
Trwalo to dosc dlugo, az pewnego dnia jeden z moich znajomych oznajmil, ze ma dla mnie propozycje nie do odrzucenia i zaproponowal spotkanie.
Nie obylo sie bez nerwow i obaw, ale juz po drugim spotkaniu wiedzialam ................................... ze bedzie moj!
Dzisiaj wlasnie sprowadzilam go pod moj dach i z wielka radoscia pokazuje go calemu swiatu.

Oto moj nowy zyciowy partner ........