Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zgubione klucze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zgubione klucze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2011

Wszystko dobre.....

..... co sie dobrze konczy!!!
Dwa tygodnie urlopu wlasnie dobiegly konca. Szkoda..... i jeszcze raz szkoda.
Wczoraj po poludniu przeszyl nas dreszczowiec .............. slubny zgubil calusienki peczek kluczy!!! - od samochodu, domu, domku w Lapponii, do urzadzen alarmowych itd.
I zamiast pakowac dobytek rozpoczelismy intensywne poszukiwania. Julia dzielnie sporzadzila plan dzialania i stwierdzila, ze ona wie dokladnie gdzie klucze  ewentualnie wypadly z kieszeni dziadka podczas ostatniej przejazdzki skuterem.
Kilka kilometrow przemaszerowanych po sniegu, lodzie i wodzie ........... bez rezultatu, a wlasciwie z negatywnym rezultatem.

Scenariusz nie najszczesliwszy jak na zakonczenie milego urlopu.

I dzisiejszego ranka  podczas pakowanka, zupelnie przez przypadek w kieszeni babcinej kurtki, (ktora wisiala na wieszaku przez caly nasz pobyt) odnaleziono zgube.
Zupelnie jak w cyrku ................. najprawdziwsza magia. Tylko nasuwa sie pytanie ...........kto zabawil sie w czarodzieja?

Z lekkim sercem..... i portfelem za chwileczke wyruszamy w droge do naszego drugiego domu.
Szczesliwej drogi...... juz czas