Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdolnosci motoryczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdolnosci motoryczne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 września 2010

Kazda myszka swoj ogonek chwali....

.....bo jakze inaczej!!! Kazda babcia ma naj.... naj....naj...... wnusieta na swiecie.
I ja postaram sie udowodnic, ze to jest prawda. Naturalnie na przykladzie moich wnusiat.
Bianca zaskoczyla mnie wczoraj swoja motoryka. Nigdy jeszcze nie widzialam dwulatka, -tki, ktora z taka latwoscia poradzila sobie z nawlekanien koralikow na cieniutka niteczke-gumke. Otworki w koraliczkach mialy okolo 1milimetra!!! Nanizala, ze wystaczylo na ladna bransoletke - i wtedy poprosila o pomoc. Zwiazanie koncow nitki troszke ja przeroslo .....
Niestety nie udalo mi sie zrobic jej zdjecia - bo bardzo niechetnie pozuje .... ale zareczam gebunia smiala sie od ucha do ucha ze szczescia i dumy.
Dzisiejszego przedpoludnia zadzwonila do nas Julia (5 lat) i szczebiotliwym glosikiem zapytala co robimy.
Babcia szykuje sie do pracy (bo niestety mam dzisiaj dlugi dyzur) odparlam i zanim zdazylam powiedziec nastepne zdanie, uslyszalam : o jakie szczescie, w takim razie dziadek moze z nami pojechac na ryby, zeby nie bylo mu smutno.
Musze wyjasnic, ze to wlasnie dziadek jest: armatorem, kapitanem i sternikem............ i bez niego dzisiejsza wyprawa na ryby nie bylaby mozliwa.
Julia pokazala swoj talent dyplomatyczny i urok ( naturalnie takze troche wyrachowania) ......... i osiagnela zamierzony rezulatat. Dziadek odlozyl "na pozniej" czytanie ...... ubral sie i pojechal z wnusiatkami na ryby.

Wlasnie przed chwila otrzymalam informacje ze polow sie udal - 2 rekordowe okonie (jeden powyzej kilograma).
Dziadek musi  teraz udowodnic, ze potrafi je oprawic i wyfiletowac - to zadanie nalezy zazwyczaj do babci.