Pokazywanie postów oznaczonych etykietą straszenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą straszenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 października 2015

Panstwo polskie sie zwija ....


takich oto slow uzyl p.Prezes na spotkaniu z wyborcami



- Jest taka dziwna sytuacja, którą trudno wyjaśnić - mówił w trakcie konferencji Kaczyński. - Ci, którzy rządzą, chwalą się wzrostem PKB, ale bogactwa jest coraz mniej. Państwo się zwija - likwiduje się bardzo wiele instytucji, które wcześniej istniały - powiedział przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości w Lesznie.
- Czy ten system, który został stworzony, pod rządami PO i PSL, jest systemem wydajnym - potrafi zapewnić Polakom to wszystko, czego potrzebują? - pytał retorycznie Kaczyński.
- Pod wieloma względami nie jest lepiej, tylko gorzej. Dajmy przykład - służba zdrowia. Chociaż sumy przeznaczone na służbę zdrowia są znaczne, nie ma żadnej poprawy - ocenił prezes PiS.
.... moze to co mowi Prezes w pewnym stopniu racja, ale zastanawiam sie czy Prezes zuwaza ze takie "zwijanie sie panstwa" to zjawisko ogolniejsze, a nie tylko Polskie.

Myslam, analizowalam slowa Prezesa podczas wczorajszej wyprawy "na lono natury", bo problem zwijania sie panstwa byl bardzo namacalny.
Zmiany strukturalne okregu, ktory byl chluba i "bogactwem Kraju" nastepowaly bardzo szybko i nieodwracalnie.
Nieoplacalne kopalnie rud zelaza, miedzi "zapadly sie pod ziemie";-))
Czesc budynkow zostala adaptowana na inne potrzeby .... glownie zwiazane z kultura i turystyka, czesc stoi pusta i "zabita dechami.
Nie odczuwalam jednak zadnych negatywnych wibracji, takich jakie odczuwam od czasu do czasu w mojej miejscowosci.

Byc moze dlatego, ze w tej "mojej" zyje na codzien od 30 lat  i  "zwijanie sie"  mialam mozliwosc obserwowac na wyciagniecie reki i na wlasnej skorze ..... i kieszeni;-)
Kiedy przyjechalam do Szwecji i wybieralam miejsce mojego stalego zamieszkania zupelnie swiadomie wybralam "podmiejska miejscowosc" oddalona od centrum miasta wojewodzkiego o niecale 20km.
Cicha, mila  z okolo 3 tys. mieszkancow miejscowosc polozona  na brzegu jeziora Wenerskiego i otoczona pieknymi lasami, miala wszystko co potrzebne do szczescia i codziennego zycia mlodej rozwijajacej sie rodziny. Ladne, nowe osiedla willowe z domkami, ktorych cena byla prawie o polowe nizsza od tych w centrum miasta. W zakresie zycia spoleczno-socjalnego tez nic nie brakowalo, 2 przedzkola, szkola ze wszystkimi szczebelkami, osrodek zdrowia, apteka, dwa gabinety dentystyczne, 2 banki, poczta, biblioteka, kryta plywania, caloroczne kryte lodowisko, dom kultury z salonem kinowym i teatralnym, aby wymienic choc kilka nieodzownych instytucji.
Do tego 3 sklepy spozywcze z delikatesowymi manualnymi stoiskami, 3 sklepy odziezowe, 2 obuwnicze, sklad materialow budowlanych, sklep elektyryczny ze sprzetem AGD, sklep chemiczny z tapetami, fabrami itd, ksiegarnia i wyroby papiernicze, 2 cukiernio-kawiarnie, 2 restauracje, 3 stacje paliw, zaklad fotograficzny, sklep ze sprzetem sportowym i slynacy na cala okolice z fantastycznej jakosci wyrobow sklep wyposazenia mieszkan i domow.
Ale najwzniejsze w tym wszystkim bylo poczucie bezpieczenstwa mieszkancow, ze to wszystko zostanie utrzymane bo mamy zaklady pracy, ktore gwarantowaly ludziom zatrudnienie i dochody.
Najwiekszy zaklad podlegal "specjalnej ochronie" bo byl zakwalifikowany do waznych na wypadek .... wojny.
W zakladzie tym pracowalo okolo 1800 osob.
Byly i inne dobrze prosperujace w tamtych czasach duze zaklady pracy.
I nagle cos sie zaczelo dziac ..... swiat zaczal sie zmieniac .... i nasza miejscowosc zaczela sie zwijac.
Nowe technologie wypieraly stare i .... starych pracownikow. Do produkcji zaczeto uzywac robotow, ktore zastepowaly nie jednego, a kilku robotnikow. Komputeryzacja choc dobroczynna pozbawiala ludzi pracy.
Wojna przestala byc "postrachem" i najwiekszy zaklad zamknieto.
Produkcje z kilku innych zakladow umiejscowiono w krajach, gdzie byla ona bardziej oplacalna np. w Polsce!
Ludziska zamarli w przerazeniu i moze trwaliby tam do dzisiaj, gdyby mieli wokol siebie "straszycieli", ktorzy przyszlosc naszego Kraju malowali w czarnych kolorach.
Pozytywne myslenie i wykorzystanie wszystkich mocy tych "niebianskich" i tych "ziemskich" sprawilo, ze jakosc zyjemy ...... i nawet mamy sie dobrze, choc z tych przybytkow ktore wymienilam wczesniej nie pozostalo zbyt wiele.
Jak na kazda szanujaca sie miejscowosc w Szwecji mamy naturalnie ..... pizzerie, nawet 3!!! i 2 "loppisy" czyli pchle targi;-))
Mamy tez jeden sklep spozywczy na dorazne zakupy, bo po reszte jedziemy 15 kilometrow do wielkopowierzchniowego centrum handlowego.
Ksiazki i "reszte" kupujemy przez internet z doreczeniem do domu lub do odbioru .... w punkcie odbioru przesylek w naszym jedynym sklepie spozywczy, bo poczta jako takowa juz nie istnieje.
Bankow tez nie mamy, nawet nie mamy bakomatu, a wlasciwie to mala strata, placimy przeciez kartami platniczmi wiec gotowka jest wcale nie potrzebna, a pozyczki zaltwiamy przez internet lub w najblizszm bezgotowkowym banku.

Wszystko byloby ok,gdyby nie ...... "ruiny swietnosci" ktore u mnie wywoluja dreszcze.
Jeszcze kilka lat temu gdy wraz ze szwedzkim znajomymi odwiedzalam Polske, wstydzilam sie szarosci i "ruin" ktore straszyly turystow i przybyszow. Dzisiaj, mimo ze Prezes i jego poplecznicy widza w Kraju tylko "ruine" ...... ja tej ruiny nie widze i z duma pokazuje dorobek Polski.
Wstydze sie natomiast, gdy mnie odwiedzaja przybysze z Polski i widza taka oto ruine w Kraju, ktory stoi dosc wysoko w rankingu dobrobytu w Europie ....,.