Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skansen. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

To, ze ......


dziewczyny lubia braz ....

to stara prawda i to ze ja lubie .... braz, to tez prawda, bo juz nie jednokrotnie o tym pisalam i napewno jeszcze wiele razy to udowodnie;-))

Tym razem te piekne "brazowe budowle" uwiecznilam podczas "przejazdu" przez Malung.
Malutka miejscowosc, ktora szybko "przejezdza sie" w drodze ..... w gory.
Warto jednak zatrzymac sie choc na chwile, pooddychac "duchem czasu" i popodziwiac te piekne "starocie" ....












poniedziałek, 6 lutego 2012

Wczorajsza wyprawa.....


..... miala nie tylko charakter estetyczno-fotograficzny, choc aparat byl w stalym pogotowiu ....
Odwiedzilismy najstarsze w naszej krainie gospodarstwo  z poczatkow lat 1800-tych, choc majace troszke dluzsza historiie, bo jeszcze ze sredniowiecza.
Cisza panujaca wokol, szarosc i pustka podkreslala jeszcze bardziej mistycznosc tego miejsca,
.... tak jakby czas zatrzymal sie 100 lat temu






ale ..... byla to rowniez wyprawa po polskie smaki....


jalowcowa, mysliwska, slaska, torunska, krakowska ..... pychotki nad pychotkami, szczegolnie... "na obczyznie".

piątek, 30 lipca 2010

Kiedy na swiecie szaro i pada.....

... wtedy jest czas na "kulture".
Lezenie z "ksiazka na piersi" i wsluchiwanie sie w bebniace o dach domu wielkie krople deszczu - to wielka przyjemnosc.
Ale tylko jakas godzinke, no - powiedzmy dwie ...........potem zaczyna sie mrowienie - najpierw w nogach, potem w calym ciele. Musze na swiat ......... do lasu.
To moja natura wilkolaka mnie wzywa !!!
Aby uniknac zbytniego mrowienia (czyt. dlugiego lezenia) postanowilam usiasc przy komputerze i podzielic sie z Wami odrobinka wiadomosci kulturalnych - albo jesli ktos woli - kulturowych z zycia samow.
Dzisiaj relacja z wioski parafialnej w Arvidsjaur.
Zaczne od tego ze jest to osada parafialna, a nie zaden skansen - jak to czesto mozna przeczytac na blogach lub w przewodnikach turystycznych.
Wszystkie budynki sa wlasnoscia prywatna samow i nadal sa uzywane w zwiazku w wielkimi swiatami i uroczystosciami kultowymi. Budowle te nigdy nie byly stale zamieszkiwane.
Ze wzgledu  na wielka wartosc kulturowa osada jest udostepniona dla zwiedzajach. Zostala rowniez wpisana na liste Swiatowego dziewdzictwa - gdyz jest najwieksza i najlepiej utrzymana osada parafialna na swiecie.
(W tajemnicy wyjawie, ze moim skromnym zdaniem nie jest niestety najladniejsza .... bo malutka osada parafialna w Ammarnäs napewno zwyciezy w rywalizacji)

Wracajac do Arvidsjaur ....... osada zostala przenisiona na obecne miejsce w 1820 roku w zwiazku z budowa nowego kosciola.


Miejsce gdzie od 1500-lat znajdowal sie stary kosciol jest dzisiaj atrakcja turystyczna ....


W latach  - 1600 wprowadzono zakaz uprawiania obrzadow kultowych uznanych przez kosciol za poganskie. Kosciol poprzez przymusowe chrzescijanizowanie samow - nalozyl na nich obowiazek czynnego uczestniczenia w zyciu kosciola i udzialu w chrzescijanskich obrzadkach. Zaistniala wiec potrzeba "miejsca zamieszkawania" w czasie tych uroczystosci.
Osada w Arvidsjaur sklada sie z okolo 80 budowli :
z czego okolo 50 w formie  härbre



... i 30 zbudowanych jako tradycyjna lapponska kåta


Zachecam wszystkich wybierajacych sie w "naszym kierunku" do takiego zaplanowania swojej marszruty aby w ostatni weekend sierpnia miec mozliwosc uczestniczenia w najwiekszym ze swiat :
Storstämningshelgen i "na zywo" zapoznac sie z kultura i tradycjami samow lesnych.