Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2014

Hiszpanski walczyk ....


...  p. Hofmana.

Biedaczysko!!! tak dal sie wciagnac w wir szalenstwa panujacego na Rynku w Madrycie.
On pojechal spelniac swoj poselski obowiazek, do pracy, prawowity, ambitny, skoncentrowany ....
a tu  taka dziwna "hiszpanska atmosfera".
Opieral sie dlugo, ale ....

...... nagle wstał, ruszył w tan, 
Walc hiszpański mu dodał odwagi. 
Z tłumem szalał, 
Hiszpański walc cud ten wyprawił 
I wszyscy śpiewali go tak: 

Cały Madryt śpiewa z nami, 
Tańcząc walca - walczyka parami, 
Na tym Rynku nad Rynkami takim, 
Co go bedziem pamietac latami. 
Gdzieś Hiszpania za górami ....

A tu zima, i "burza" nad nami. 
Raz się żyje, zakręćmy walczyka jeszcze raz, 
Hiszpański walczyk w sam raz. 

środa, 12 marca 2014

O tym jak wol ......


nie cieleciem ......... a bawolem bul!!!

czyli o jeszcze jednym miesnym dranstwie-oszukanstwie.

Nie tak dawno pisalam o tym jak swinie za pomoca sprawnych paluszkow, odrobiny farby i kilku "tegich glow" przeobrazaly sie ..... w wolowinke i to najlepszej klasy bo ..... wolowa poledwiczke.

No i prosze nastepna metamorfoza!!!
Tym razem nie swinska, choc jednak taka jest!!! ..... bo tym razem to bawoly z pomoca kilku "swin" przerodzily sie w woly.

I ja sie na to nabralam.
Na dodatek ugoscilam nawet Slubnego z okazji  ....... mojego swieta;-) czyli .... 8 marca

Jedlismy z apetytem i smakiem myslac, ze jemy mlodziutka poledwice wolowa .....

ale po kilku dniach oderano nam zludzenia ... informujac nas o tym w telewizji i prasie.

Choc nie lubie byc oszukiwana, powiem jednak ze ....... nie taki ten bawol straszny jak go maluja .....

Nam nie zaszkodzil, ale mysle ze "zaszkodzi" i to porzadnie!!! temu co go ........ stworzyl i sprzedaje amatorom dobrego jedzonka.

PS! musze dodac, ze winko smakowalo jeszcze wysmieniciej!!! ..... bo to moje ulubione i na dodatek pochodzi z tego samego kraju co ...... bawola poledwica;-((




sobota, 19 lutego 2011

Z deszczu pod rynne......

....trafilo kilka..... albo kilkadziesiat  osob, o ktorych losie pisalam kilka razy.
Mam na mysli Tajlandczykow, Chinczykow i Wietnamczkow, ktorzy zostali zwabieni do Szwecji w celu  zbierania owocow lesnych, a ktorych tak okrutnie oszukano.
W koncu pazdziernika ponownie podalam mala notatke z informacja, ze sprawa zostala rozwiazana, przynajmniej dla jednej z grup zbieraczy i wyrazilam nadzieje, ze to na dobry poczatek???

Poruszona losem wykorzystanych ludzi, nie moglam przejsc do porzadku dziennego i nadal szukalam informacji.
Po nitce do klebka trafilam do ......................Warszawy!!!

"Ludzie dobrego serca" bardzo przejeci sytuacja zadluzonych i pozostawionych na pastwe losu "wspolbraci" postanowili im pomoc.................udzielajac dalszych pozyczek w kwocie tysiaca dolarow na glowe  za zalatwienie pracy w restauracjach w Polsce.

I znow od nowa ...... praca niewolnicza 15 godzin dziennie przez 7 dni tygodnia aby odpracowac nowa pozyczke  zaciagnieta na splacenie dlugu za pozyczke na wyjazd do Szwecji.

Biednemu zawsze wiatr w oczy!!!
Nie mam slow......................... wstydze sie, ze naleze do gatunku Homo........ sapiens???

niedziela, 3 października 2010

Ludzie czy hieny.......

... takie pytanie zadaje sobie .... o dziwo kazdego roku, po sezonie "moroszkowo-jagodowo-borowkowym".
I to juz od dziesieciu lat!!!
I od dziesieciu lat .... co roku,  pojawia sie jakies bydle!!!, ktore zeruje na ludzkiej biedzie i probuje "dorobic sie" kosztem innych.
Pamietam zdesperowanych Polakow, ktorym obiecywano zlote gory, dobry zarobek i wspanialy odpoczynek..... a po przyjezdzie do Lapponii zastawali tylko pasace sie renifery, zamiast organizatorow wyjazdu, za ktory placili dosc slone pieniadze.
Od kilku lat oszukiwani sa Azjaci.
Przez kilka lat zbierali runo lesne "za grosze", i po odliczeniu kosztow mieszkania?, pozyczonych samochodow, benzyny, okazywalo sie, ze zamiast oczekiwanego zarobku - mieli ogromny, na ich kieszen, dlug.
Sprawa zbieraczy stala sie bardzo glosna i na poczatku sezonu ogloszono, ze w tym roku bedzie inaczej!!!
Obiecano wszystkim zbieraczom zarobek gwarantowany 16 300 kr miesiecznie oraz premie za dobre zbiory.
Tajlandczycy, bo to oni byli najwieksza grupa zbieraczy, zbierali runo praktycznie na okraglo.
Mialam okazje obserwowac ich prace przez czas mojego pobytu w moim raju. Podziwilam ich determinacje, ich wysilek .............. ich radosc i serdecznosc!!!
Wydawalo sie, ze wszystko sie ulozylo...........ale !!!
Takie oto zdjecie zobaczylam w dzisiejszej gazecie


.... twarz zrozpaczonej kobiety, ktora tak czesto spotykalam w lesie, twarz - ktora zawsze byla usmiechnieta i szczesliwa.
Jest ona jedna z 156 osob ktore oszukano!!!
Wlasciciel firmy skupujacej runo, ktory zatrudnial Tajlandczykow - zgarnal wypracowane w pocie czola - i nie tyko - miljony i przepadl................
Nie jestem z natury zla ........ ale mysle, ze tacy jak on powinni przepasc "na zawsze".

PS. Nagle przeleciala przez moja glowe mysl ............ moze ten  "wlasciciel" polecial do Thajlandii  i plawi sie w luxusie? Ale pieniadze szczescia nie daja.... tym bardziej ukradzione!!!

piątek, 2 lipca 2010

Czary..... mary ......

.....czyli magia na najwyzszym poziomie,
David Copperfield, Joe Labiero mozecie sie schowac!!!
Bo jak inaczej mozna nazwac takie oto zjawisko....
Moj bank powiadomil mnie pisemnie, ze musze jak najszybciej uzyc nowej - zalaczonej w liscie karty, w ten sposob moja poprzednia karta (wazna do 2013 roku) straci waznosc. Nastepnie mam zniszczyc ta stara karte.
Powod .... karta moja ..???  probowano dokonac tranzakcji finasowej  w Tajlandii, w czasie kiedy ja wraz moimi przyjaciolmi swietowalam Noc Swietojanska - tutaj w Szwecji.
To dopiero magia , bo ja z cala stanowczoscia twierdze, ze karte mialam caly czas na oku - tzn. w torebce, ktorej ani przez moment nie pozostawilam bez "opieki".
Fachowcy  z "najwzszej polki" dokonali "skoku na kase"  w najwiekszym centrum handlowym, skopiowali  wszystkie uzyte w dniu 1 czerwca  karty platnicze i ich kody.
Potem w spokoju wyprodukowali "nowe" karty ze skradzionymi danymi  .... i pojechali do Tajlandii na urlop.
Na szczescie nie "wyczyscili" mojego konta .... ale wiele, wiele innych. Bank co prawda zwraca wszystkie pieniadze.... ale to troche potrwa.
Stara karta pocieta na kawaleczki, nowa juz zaktualizowana ..... a pieniazki urlopowe leza spokojnie ???? na koncie.

Szkoda, ze ci specjalisci nie uzywaja swoich niecodziennych zdolnosci .... do bardziej przydatnych dla calej ludzkosci spraw.