Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 grudnia 2012
Marzenia diabli wzieli .......
..... i to po raz kolejny.
No coz chyba mi nie sadzone;((
Od kilku dni przygotowywalam sie solidnie na wczorajszy wieczor.
Myslalam, rewidowalam, kalkulowalam, nawet zapisywalam sobie wszystkie moje marzenia na liscie wg priorytetu.
I gdy wszystko bylo gotowe, zapiete na przyslowiowy ostatni guzik, nawet kurtka zimowa tez, wyszlam na "swiat" aby ustawic sie w dobrym miejscu i tylko ......... liczyc spadajace gwiazdy i wypowiadac moje marzenia.
A tu "gawnico" ..... niebo zaciagnelo sie chmurami, przestrzen miedzy ziemia czyli mna i niebem wypelnila gesta mgla.
Geminidy ktore mialy "spadac" 60 do 100 na godzine, moze i spadaly ...... ale nie dla mnie:(
Zwinelam moja liste, wsadzilam do "szkatulki marzen" i niech czeka na nastepna okazje.
A bedzie to dlugie czekanie, bo az do pazdziernika nastepnego roku, kiedy "spadac" beda Drakonidy, lub do listopada bo wtedy "zasypia nas" Leonidy.
Mam naturalnie jeszcze szanse na wyrecytowanie mojej listy marzen podczas sierpniowych Perseidow, pod warunkiem ze pojade "na poludnie" bo u mnie "na polnocy" w sierpniu jest troszke za jasno, aby wypatrzec je na niebie.
A do tego czasu nie pozostaje mi nic innego, jak znow marzyc.
Bo bez marzen chyba nie da sie zyc, albo ???
Wystarczy popatrzec na Prezesa PiS - (Patos i Strategia) on to ma marzenia!!!
Chce Polski: wolnej, solidarnej i niezaleznej.
I kto takiej nie chce?
Ja tez!!!
Tylko za bardzo nie wiem co p.Prezes rozumie pod tymi pojeciami, wiec czekam i czekam cierpliwie na dzien, w ktorym potrafi mi to wyjasniec.
Czekam rowniez na dzien, w ktorym p.Prezes wyjasni ...... jak to chce zrobic???
A kiedy juz zbuduje ten Kraj swoich marzen to obiecuje, ze i ja w nim zamieszkam.
środa, 20 czerwca 2012
Juz mam ......
...... to co chcialam i wcale nie musze zazdrosnym okiem spogladac na inne kobitki.
Od kilku lat szukalam takiego wlasnie lapponskiego poncha .........
i znalazlam!!! podczas wizyty w Jokkmokk.
Zeby podkreslic ten malenki detalik na kolnierzu musialam naturalnie;) dokupic wymarzony - od kilka miesiecy ..... lapponski pas
A ze apetyt rosnie w miare jedzenia ..... wiec mam juz nastepne "marzenie"........ ale o tym psssst, ani mrum, mrum, bo moze sie nie spelnic;))
poniedziałek, 17 stycznia 2011
Ja tez chce .....
Komputer dostal nowy "swiezuki mozg" - bez zbednych obciazen i doswiadczen.........
Samochod jutro dostanie "nowa twarz".....bez zmarszczek, wypryskow, odpryskow......
..... oj chyba zamowie sobie czas na wizyte w gabinecie odnowy biologicznej!!!
Samochod jutro dostanie "nowa twarz".....bez zmarszczek, wypryskow, odpryskow......
..... oj chyba zamowie sobie czas na wizyte w gabinecie odnowy biologicznej!!!
czwartek, 12 sierpnia 2010
Spadajace gwiazdy..........
Wczorajszy wieczor mial byc wieczorem gwiazd - spadajacych gwiazd. Przygotowalam sie na wielka atrakcje "niebianska" bo gwiazdy, planety, satelity i inne zjawiska podniebne zawsze mnie interesowaly.
Staralam sie, gdy widze spadajaca gwiazde, wypowiedziec jakies zyczenie. Musze przyznac, ze nawet mi sie do tej pory to udawalo. Zyczenia dosc przyziemne - bo gruncie rzeczy jestem nawet dosc zadowolona z mojej sytuacji zyciowej.
Do tej pory !!!
Bo ostatnio jakosc dziwnie nazbieralo sie dosc duzo marzen!!! Niektorych chyba nie uda mi sie zrealizowac w tym zyciu....... ale co tam ... moze w nastepnym?
Wiec na wszelki wypadek zrobilam liste ..... i ten zapowiadany deszcz spadajacych gwiazd - nie mogl byc bardziej pasaujacy.
1. "Zdobyc" Kebnekaise (najwyzszy szczyt Szwecji 2104 albo 2106m - w zaleznosci od grubosci lodu)
2. "Przewedrowac" szlakiem krolewskim chociaz polowe jego dlugosci ( caly ponad 430 km)
3. Chociaz - tylko 1 tydzien - kazdego lata spedzic w polnocnej Norwegii na wysokich fjordach.
Poniewaz Norwegia jest chyba najdrozszym krajem swiata - zycze sobie troche wiecej pieniazkow.
Gdyby to byly zyczenia do zlotej rybki, to nie moglabym zyczyc sobie wiecej, ale sa to marzenia do spadajacych gwiazd - a ma ich spasc cale miljony - wiec moge kontunuowac moja liste :
4. Milego partnera, ktory bedzie nadazal za wszystkimi "moimi marzeniami". Moze byc ten sam co w tym zyciu... o ile go troche odmlodzimy - o jakies 10 lat!!!
......... i tu przerwalam moja wyliczanke marzen. Jesli one sie spelnia - bedzie pelnia szczescia.
Pozostalo tylko czekanie na gwiazdy. Na tych szerokosciach geograficznych pojawiaja sie one dosc pozno.
Czekalam cierpliwie ........... i nic.
Jedyna padnieta gwiazda poprzedniej nocy ........... to ja!!! Padlam - prosto do lozka o godz 01.30.
I jesli wierzyc metreologom - kulminacja spadania ma nastapic dzisiejszej nocy ........ wiec ciagle jeszcze mam szanse na wypowiedzenie moich marzen.
.... bo kto czeka na cos dobrego................
Staralam sie, gdy widze spadajaca gwiazde, wypowiedziec jakies zyczenie. Musze przyznac, ze nawet mi sie do tej pory to udawalo. Zyczenia dosc przyziemne - bo gruncie rzeczy jestem nawet dosc zadowolona z mojej sytuacji zyciowej.
Do tej pory !!!
Bo ostatnio jakosc dziwnie nazbieralo sie dosc duzo marzen!!! Niektorych chyba nie uda mi sie zrealizowac w tym zyciu....... ale co tam ... moze w nastepnym?
Wiec na wszelki wypadek zrobilam liste ..... i ten zapowiadany deszcz spadajacych gwiazd - nie mogl byc bardziej pasaujacy.
1. "Zdobyc" Kebnekaise (najwyzszy szczyt Szwecji 2104 albo 2106m - w zaleznosci od grubosci lodu)
2. "Przewedrowac" szlakiem krolewskim chociaz polowe jego dlugosci ( caly ponad 430 km)
3. Chociaz - tylko 1 tydzien - kazdego lata spedzic w polnocnej Norwegii na wysokich fjordach.
Poniewaz Norwegia jest chyba najdrozszym krajem swiata - zycze sobie troche wiecej pieniazkow.
Gdyby to byly zyczenia do zlotej rybki, to nie moglabym zyczyc sobie wiecej, ale sa to marzenia do spadajacych gwiazd - a ma ich spasc cale miljony - wiec moge kontunuowac moja liste :
4. Milego partnera, ktory bedzie nadazal za wszystkimi "moimi marzeniami". Moze byc ten sam co w tym zyciu... o ile go troche odmlodzimy - o jakies 10 lat!!!
......... i tu przerwalam moja wyliczanke marzen. Jesli one sie spelnia - bedzie pelnia szczescia.
Pozostalo tylko czekanie na gwiazdy. Na tych szerokosciach geograficznych pojawiaja sie one dosc pozno.
Czekalam cierpliwie ........... i nic.
Jedyna padnieta gwiazda poprzedniej nocy ........... to ja!!! Padlam - prosto do lozka o godz 01.30.
I jesli wierzyc metreologom - kulminacja spadania ma nastapic dzisiejszej nocy ........ wiec ciagle jeszcze mam szanse na wypowiedzenie moich marzen.
.... bo kto czeka na cos dobrego................
Subskrybuj:
Posty (Atom)

