Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura Saamow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura Saamow. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

Wszystko co Saamskie ....


musze zobaczyc!!!
Nic wiec dziwnego, ze kroki moje skierowalam w kierunku Marsfjället ....

do Fatmomakke ......
przykoscielnej wioski zwanej po szwedzku kyrkstad, ktorej poczatki datowane sa w latach 1780-81 i przez wieki byla "centurm zycia" zrowno Saamow jak i osadnikow.





Tutaj chrzczone byly wszystkie dzieciaki z okolic, tutaj przyrzkali sobie wzajemna i dozgonna milosc nowozency, tutaj zegnano wszystkich tych, ktorzy odchodzili na zasluzony wieczny odpoczynek.
Tutaj odbywaly sie doroczne festyny i odpusty, tutaj rodzily sie nowe znajomosci i milosci.




A teraz, jest jakos dziwnie pusto. I turystow tez nie za wielu, a szkoda.
Wedrujac po "wiosce" i "czujac jej historie" spotkalam starsza kobiete, ktora widocznie zauwazyla moja facynacje, bo usmiechnela sie do mnie i rozpoczela serdeczna rozmowe. Opowiedziala historie swojego zycia, opowiedziala o wszystkich waznych dniach zwiazanych z tym miejscem i ubolewala nad losem wioski.

Obawia sie bardzo, ze jesli w najblizszym czasie nie zadba sie o konserwacje szalasow to niestety rozsypia sie i za kilka lat pozostane tylko miejsca po wygaslych paleniskach.

czwartek, 28 czerwca 2012

Chyba mam w sobie troche......

............ "krwi koczownika".

W dziecinstwie zachwycalam sie biwakujacymi w Czestochowie w poblizu mojego domu Romami.
Kolorowe "cyganskie" wozy, cudownie brzmiaca w moich uszach muzyka, tance przy ognisku, bogate w kolory i "swiecidelka" stroje wzbudzaly we mnie tak wielka facynacje, ze uciekalam z domu "do cyganow".
Rozwazalam bardzo powaznie ucieczke "z cyganami" w swiat.......
Nie pamietam co odwiodlo mnie od realizacji tego planu ..... ale fascynacja kultura Romow pozostala.
Rozbudzila rowniez we mnie ciekawosc i zainteresowanie innymi kulturami, szczegolnie kulturami mniejszosci narodowych.
Totez gdy spotkalam mojego przyszlego Slubnego, nie wiedzac jeszcze wtedy ze bedzie moim Slubnym, opowiedzialam o moim  zyciowym marzeniu - podrozy do Lapponii, aby poznac kulture Samow i zobaczyc slonce o polnocy.
Jak na pol Getoborczyka i pol Wermlandczyka przystalo z usmiechem na twarzy i radoscia w glosie odpowiedzial ...... ja ci to wszystko pokaze!
I ja uwierzylam;)
Minelo wiele, wiele lat zanim ....... ktos inny zrealizowal moje zyciowe marzenie. Dzieki mu za to!

Lapponia stala sie z czasem moim drugim domem ..... i miloscia do niej zarazilam rowniez Slubnego.
Slonce o polnocy facynuje mnie nadal, a kultura i zycie Samow im wiecej je poznaje ..... jeszcze bardziej.
Dlatego tez takie mozliwosci jak Sapmi Awards w Jokkmokk, o czym pisalam we wczesniejszym poscie jest dla mnie niesamowitym przezyciem i okazja do przebywania w "samym srodeczku".
Zachwycaja mnie kolorowe stroje .......


sztuka i rekodzielo, kulinaria i naturalnie muzyka.
Mialam mozliwosc poznania nowych artystow, zdobywcow pierwszego miejsca  Adjagas




 na zywo spotkac jedna z moich faworytek Sofie Jannok
  

i spotkac cala mase fantastycznych ludzi!


A oto mala probka wiekiego talentu ....




wtorek, 4 października 2011

Przyjemnosci ciag dalszy......


Lotta i Tom z Båtsuoj tymczasowo zmienili swoj adres i w tym tygodniu rozblili swoje namioty (kåta)  na zapleczach muzeum w Arjeplog......


Milo bylo znowu Ich spotkac, posluchac opowiadania o zyciu Saamow ...... siedzac przy ognisku, ktore w jezyku saamow nazywa sie arran


a takze sprobowac "zlapac renifera".......


poniedziałek, 3 października 2011

Wydarzenie dnia...............

.... albo dobry tygodnia poczatek.
Dzisiaj rozpoczal sie w Arjeplog Tydzien Kultury Saamow. Program bardzo wypelniony i bardzo urozmaicony  ......... i kazdy znajdzie cos dla siebie.
Dzisiejszego wieczoru uczestniczylismy w uroczystym otwarciu tygodnia.........