..... wystawilam nos na "wielki swiat".... a tu szaro i ponuro!!!
I to nie tylko za sprawa pogody.
Od nowego roku obowiazuje az
50 nowych ustaw .... i musze stwierdzic, ze wiele z nich dotyczy wlasnie mnie. I tu ciekwostka, ze wszystkie te, ktore dotycza mnie i moich bliskich - dotykaja nas w sposob ujemny.
Aj ..... mala korekta - jest jedna ustawa, ktora daje
odrobinke zadowolenia .... ustawa obnizajaca WAT w restauracjach z 25 do 12% . Po szybkim przeliczeniu stwierdzilam, ze teoretycznie moze zarobie na tym interesie okolo 200 skr (100 zlotych) rocznie pod warunkiem, ze wlasciciele restauracji obniza ceny swoich uslug ... co robia niechetnie i jak zapowiadaja narazie nie beda tego czynic, bo musza w pierwszej kolejnosci pokryc straty. Wiec dupa blada!!! - nie zaoszczedze na tej "pozytywnej" ustawie
nic.
A na czym strace???
- na oplatach za wizyte u lekarza - bo pulap oplat wlasnych pacjenta podniesiony zostaje o
200 koron rocznie
- na lekarstwach - bo tutaj podobnie udzial wlasny pacjenta w okresie 12 miesiecznym podniesiony zostal z
1800 do 2200 koron.
- na odciagach z podatku z racji kosztow na dojazdy do pracy - tutaj strace calkowicie mozliwosc, dolna granica podniesiona bowiem zostala do 10 tys. koron rocznie .....
- a ceny paliw rosna !!! od dzisiaj benzyna kosztuje
14,53 skr za litr (
7,26 zl) a olej
14,69 skr (
7,35 zl)
Na szczescie nadal (
3 i pol roku) jestem
niepalaca!!! - wiec podwyzki cen wyrobow tytoniowych mnie nie dotycza.
Siadlam sobie i pomyslalam, na kogo mam ponarzekac ........ na Tuska?... kraje Arabskie?...na kryzys ogolnoswiatowy?
Na naszego ministra finasow ? ..... ale on cieszy sie najwieksza popularnoscia i zaufaniem (nadal
!)... wsrod mieszkancow Szwecji.
Na pocieszenie musze wypic jakiegos drinka.... bo alkohol choc drogi, nadal pozostaje drogi,....
ale nie bedzie drozszy w tym roku!!!