
Tytul ...... dosc dwuznaczny. Dzisiaj skupie sia na jednym jego aspekcie ..... tym namacalnym, tym materialnym.
Kiedy podczas jednej z pierwszych wedrowek wzdluz brzegu "mojego" jeziora odkrylam bogactwo wystajacych z wody korzeni - zobaczylam rowniez fantastyczny, zaczarowany swiat. Widzialam zwierzeta, ptaki, potwory itd. itd. Zaczelam zbierac te cuda i ukladac w roznych zakamarkach ... na lepsze czasy ......... tzn.
na emeryture - z silym postanowieniem wykorzystania kazdego kawaleczka - i pokazania innym tego
co ja widze. Mam wielka nadzieje, ze to mi sie uda ......... tylko kiedy ?
A oto probka tego co zobaczylam :