Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziadostwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziadostwo. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Cyrk przyjezdza ....
.... i to nie byle jaki, bo Cirkus Cirkör!!!
Cyrk, ktorego artysci swoja sztuka i kunsztem zachwycali publicznosc w wielu, wielu krajach na wszystkich kontynentach jak i rowniez Wielce Eminentnych Gosci Bankietow Noblowskich w 2002 i 2012 roku.
Juz w sobote wybieramy sie ..... tzn. wnusieta wraz z "dziadostwem" aby podziwiac wystepy cyrkowcow-baletmistrzow na wysokim poziomie. Mozna nawet powiedziec, ze najwyzszym poziomie, bo czasami tuz pod sufitem;-))
Bedziemy uwaznie podgladac jak beda tkac nici zycia i pokoju .... i co z tego wyniknie ...
Dziekujemy Mikolajowi;-)) ze tak trafnie wyczul nasze pragnienia i obdarowal nas biletami na jedyny w naszym Landzie spektakl.
Czekamy ..... i nie mozemy sie juz doczekac!!!
Etykiety:
balet,
cyrk,
cyrkowe sztuczki,
dziadostwo,
sztuka baletowa,
wnusieta
poniedziałek, 3 marca 2014
Dziewicza noc ......
..... w hotelu w Göteborgu.
Skoro jest ..... dziewiczy rejs, kiedy statek wyrusza w swoja pierwsza podroz, to nazwa ...... dziewicza noc .... jest najbardziej adekwatna, kiedy hotel przymuje swoich pierwszych nocnych gosci w nowodobudownym pokoju;-)))
Hotel, ktory nalezy do czesto przez nas wykorzystywanej sieci, przechodzi obecnie metamorfoze i powieksza sie o cale ..... 100 pokoi.
Nasze tymczasowe mieszkanko podczas wyprawy do Göteborga wygladalo tak ......
oto pokoj "dzieciecy"
a to .... "dziadowski"
Milutko, nowiutko i bielutko-szarutko czyli tak jak lubie!!!
I bliziutko ....... do jedzonka, bardzo dobrego zreszta
...... i do wszystkiego, bo hotel lezy w samym sercu "wielkiego miasta" .....
I wszystko byloby jeszcze piekniej, gdyby nie .......... problem z parkingiem:-((
Ale o tym wkrotce ...... jak mi zlosc opadnie!!!
środa, 2 lutego 2011
All Inclusive......
..... bo jakze inaczej!
Jak "rodzicielstwo" - to na 100 % - z radoscia, przyjemnosciami, zabawami, usciskami i calusami ........... ale i goraczka, "sraczunia", lzami, zloscia i brakiem humoru (naturalnie u kochanych wnusiatek).
Czasami dobrze jest sie tak troszeczke "odmlodzic" ....... aby docenic jak dobrze byc -"dziadostwem"!!!
Jak "rodzicielstwo" - to na 100 % - z radoscia, przyjemnosciami, zabawami, usciskami i calusami ........... ale i goraczka, "sraczunia", lzami, zloscia i brakiem humoru (naturalnie u kochanych wnusiatek).
Czasami dobrze jest sie tak troszeczke "odmlodzic" ....... aby docenic jak dobrze byc -"dziadostwem"!!!
poniedziałek, 31 stycznia 2011
Kto z kim przestaje.....
.... takim sie staje.
Przyslowia podobno sa madroscia narodow. Byc moze narodow ... ale czy wszystkich ich czlonkow?
To pytanie zadalam dzisiaj kilka razy mojemu slubnemu .... niestety nie otrzymalam zadnej madrej odpowiedzi.
Ale wszystko od poczatku.......
Nasz Pierworodny - zreszta jedyny - syn wyjechal na tydzien do Wiednia na swiatowa konferencje przedstawicieli koncernu, w ktorym jest zatrudniony. Mile - tym bardziej, ze jest to jego pierwsza taka konferencja w tym koncernie, wiec mozliwosc poznania osobiscie wielu osob, ktore zna jedynie .... przez telefon lub komputer.
Zona Pierworodnego zostala zaproszona jako asystent wykladowcy na kursie metodycznym odbywajacym sie wlasnie w tym tygodniu w naszym wojewodztwie w miejscowosci oddalonej "tylko" 60 km od naszego miejsca zamieszkania. Wiaze sie to z calodziennym przebywaniem poza domem i dlugimi dojazdami.
"Dziadostwo" zadeklarowalo naturalnie daleko idaca pomoc w zajmowaniu sie wnusietami, podczas, gdy ich rodzice poswiecaja sie karierze zawodowej:)
I wszystko byloby wspaniale, gdyby nie zlosliwosc natury. Wnusieta dopadla jakos "zaraza jelitowa" i nie moga uczestniczyc w zajeciach w przedszkolu..... no i dziadostwo nagle stalo sie tymczasowym "rodzicielstwem"- na caly etat!!!
Posilki, "zajecia pedagogiczne", zajecia na swiezym powietrzu ..... przeplataly sie przez caly dzien.
Dziadek tak sie przejal rola - ze zapomnial, ze jego wiek - przynajmniej ten biologiczny - jest 10 -ciokrotnoscia wieku wnusiatek ...... i ze wszystkich sil staral sie im dorownac.
Emocjonalnie - musze przyznac - absolutnie mu sie to udalo ...... dal sie nawet namowic na karkolomne zjazdy z gorki na sprzecie, ktory nie jest do tego przystosowany........ i nie pomogly babcine "przywolywania do porzadku" i ostrzezenia.....
.... nasza "narodowa zimowa hulajnoga" - spark - wyladowala na jednym boku ..... a dziadek na drugim!!!... ku wielkiej uciesze wnusiatek. Tak wielkiej, ze dziadek postanowil powtorzyc swoj wyczyn sportowy............... z identycznym zreszta rezultatem.
Obtary nos, policzek i obolaly tylek ..... to nic wielkiego, zdaniem dziadka. Najwazniejsze, ze wnusieta dobrze sie bawily......
Przyslowia podobno sa madroscia narodow. Byc moze narodow ... ale czy wszystkich ich czlonkow?
To pytanie zadalam dzisiaj kilka razy mojemu slubnemu .... niestety nie otrzymalam zadnej madrej odpowiedzi.
Ale wszystko od poczatku.......
Nasz Pierworodny - zreszta jedyny - syn wyjechal na tydzien do Wiednia na swiatowa konferencje przedstawicieli koncernu, w ktorym jest zatrudniony. Mile - tym bardziej, ze jest to jego pierwsza taka konferencja w tym koncernie, wiec mozliwosc poznania osobiscie wielu osob, ktore zna jedynie .... przez telefon lub komputer.
Zona Pierworodnego zostala zaproszona jako asystent wykladowcy na kursie metodycznym odbywajacym sie wlasnie w tym tygodniu w naszym wojewodztwie w miejscowosci oddalonej "tylko" 60 km od naszego miejsca zamieszkania. Wiaze sie to z calodziennym przebywaniem poza domem i dlugimi dojazdami.
"Dziadostwo" zadeklarowalo naturalnie daleko idaca pomoc w zajmowaniu sie wnusietami, podczas, gdy ich rodzice poswiecaja sie karierze zawodowej:)
I wszystko byloby wspaniale, gdyby nie zlosliwosc natury. Wnusieta dopadla jakos "zaraza jelitowa" i nie moga uczestniczyc w zajeciach w przedszkolu..... no i dziadostwo nagle stalo sie tymczasowym "rodzicielstwem"- na caly etat!!!
Posilki, "zajecia pedagogiczne", zajecia na swiezym powietrzu ..... przeplataly sie przez caly dzien.
Dziadek tak sie przejal rola - ze zapomnial, ze jego wiek - przynajmniej ten biologiczny - jest 10 -ciokrotnoscia wieku wnusiatek ...... i ze wszystkich sil staral sie im dorownac.
Emocjonalnie - musze przyznac - absolutnie mu sie to udalo ...... dal sie nawet namowic na karkolomne zjazdy z gorki na sprzecie, ktory nie jest do tego przystosowany........ i nie pomogly babcine "przywolywania do porzadku" i ostrzezenia.....
.... nasza "narodowa zimowa hulajnoga" - spark - wyladowala na jednym boku ..... a dziadek na drugim!!!... ku wielkiej uciesze wnusiatek. Tak wielkiej, ze dziadek postanowil powtorzyc swoj wyczyn sportowy............... z identycznym zreszta rezultatem.
Obtary nos, policzek i obolaly tylek ..... to nic wielkiego, zdaniem dziadka. Najwazniejsze, ze wnusieta dobrze sie bawily......
Subskrybuj:
Posty (Atom)










