Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rio. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 kwietnia 2011

Jakie szczescie, ze jestem babcia.....

.... bo sama chyba nie przezylabym takich radosci jakie dala mi dzisiejsza wyprawa do kina. (sama napewno nie wybralabym tego wlasnie filmu)
Jak na kino przystalo, pelne oczekiwan z "odpowiednim wyposazeniem" usadowilismy sie  - to znaczy babcia i wnusia Julia.....



.......wygodnie w fotalech z 3d-okularami na oczach.

Film, ktory postanowilismy dzisiaj zobaczyc to anomimowana zabawna historyjka..... (kliknij)

... ale musze przyznac, ze to ja!!! wyszlam z kina najbardziej "uchachana"!!! albo "uhahana" (ktora z wersji jest ....prawidlowa???)
Polecam wszystkim babciom i dziadkom....tym prawdziwym ... jak rowniez i tym "przyszywanym" wybierzcie sie do kina ...... bo poprostu warto!!!

Dziadek niestety musial pilnowac "obejscia" (czyt. wlasnego telewizora i kanapy) i nie mogl nam towarzyszyc .... a szkoda!!!

Babcia wynagrodzila, co prawda tylko czesciowo, strate i zaprosila dziadka na romantyczna kolacje!!!


Po kolacji....... Dziadek poszedl sprawdzic, czy wszystko w porzadku w "jego obejsciu" ..... a babcia dopija resztki cudownego wprost trunku.