z najbliższymi ukochanymi ...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy rok. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 stycznia 2016
środa, 30 grudnia 2015
Szmpanskiej zabawy ....
milego zakonczenia starego i .....
Szczesliwego Nowego 2016 Roku
Gott slut och Gott Nytt 2016 År ......
wtorek, 30 grudnia 2014
wtorek, 23 grudnia 2014
wtorek, 31 grudnia 2013
2014 .......
tuz, tuz!!! wiec spiesze aby wszystkim moim czytelnikom .....
tym, ktorzy zagladaja do mnie frekwentnie,
tym ktorzy trafili tutaj przez przypadek i na chwile
i tym ktorzy byc moze zajrza w przyszlosci ....
zyczyc milego zakonczenia tego biezacego roku i ........ naturalnie .....
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Noworoczny reportaz......
w telegraficznym skrocie......
W oczekiwaniu na gosci......
Homarowa zupka na przystawke ..... mums, mums....

Danie glowne niestety bez zdjecia (kiedy sie "polapalam" jedzonko zniknelo juz z talerzy) skladalo sie z poledwicy wolowej opiekanej w szynce serrano z sosem z czerwonego wina, pommes chateau i zielonych szparagow.
Deser zostal udokumentowany ...... pannacotta z biala czekolada z poziomkami. Naturalnie nie obylo sie bez poziomkowego koniaku, ktory "dojrzal" na ta wielka chwile.
W oczekiwaniu na gosci......
Okolo godziny 20-tej po przybyciu przesympatycznych gosci zasiedlismy do stolu....

Danie glowne niestety bez zdjecia (kiedy sie "polapalam" jedzonko zniknelo juz z talerzy) skladalo sie z poledwicy wolowej opiekanej w szynce serrano z sosem z czerwonego wina, pommes chateau i zielonych szparagow.
Deser zostal udokumentowany ...... pannacotta z biala czekolada z poziomkami. Naturalnie nie obylo sie bez poziomkowego koniaku, ktory "dojrzal" na ta wielka chwile.
Jak na Sylwestra przystalo trunki wystrzalowe i wystrzalowe fajerwerki......
Pierwszy dzien nowego roku ...... nasz dom przemienil sie w Dom Mlodziezy!!!
"Srednia wiekowa" spadla ponizej lat 25!!!
Niesamowity zastrzyk mlodosci i energii dla "zmeczonych zyciem - szczegolnie po ostatniej nocy" domownikow.
Pod choinka "noworoczny prezent" - ukochana szczebiotka Natalie z naszymi wnusietami.
Natalie wraz ze swoim chlopakiem "wpadla na chwilke" ze Sztokholmu, gdzie spedzala Sylwestra ..... z noworoczna wizyta.
Dziekujemy serdecznie za ta mila wizyte ...... i czekamy na nastepna - troszke dluzsza!!!
piątek, 30 grudnia 2011
środa, 29 grudnia 2010
Roczny bilans...........
.... czyli jaki byl ten mijajacy rok 2010 ...................
Siadlam do komputera i zaczelam pisac, ale tak dla ciekawosci zagladnelam do archiwum, aby sprawdzic co napisalam dokladnie w tym czasie - ubieglego roku.
Znalazlam taka oto fraze :
Jaki byl ten rok ? - z cala pewnoscia moge stwierdzic ze minal straszliwie szybko, az za szybko. I jesli wierzyc ludziom starszym ode mnie - to kazdy nastepny mija szybciej od poprzedniego. Jesli chodzi o "zawartosc" byl to taki calkiem przecietny rok, bez wielkich wzlotow.... ale i bez upadkow.
.... i juz mialam napisac ze wlasciwie dokonalam podsumowania tego mijajacego wlasnie roku......i ze ten rok byl prawie taki sam jak ten poprzedni...........
Zastanowilam sie glebiej ..... ale czy tak do konca?
Dziwnie... czekamy zawsze na jakies wielkie wydarzenia i po drodze zapominamy lub nie zauwazamy tych maleniutkich ........ tych, ktore sa samym zyciem!!!
Zaczne od podsumowania sytuacji ekonomicznej, bo tutaj te maleniutkie wydarzenia byly najbardziej widoczne. Podwyzka uposazenia - rzeczywiscie malutka tylko 5% - ale ucieszyla, bo przeciez kazda podwyzka cieszy.
Troszke lepiej poszlo na gieldzie papierow wartosciowych - portfel "pogrubial" az o 24 %. Bede wiec mogla bez wiekszych wyrzutow sumienia zmowic na obiad o 2 köttbullary wiecej - gdy przejde juz na tak bardzo oczekiwana emeryture, bo to wtedy bede mogla podjac "te wielkie zyski".
Urosly tez moje kochane wnusieta, nie mowiac juz o ich urodzie i inteligencji!!! - wiec powodow do radosci cale krocie.
Sprawy sercowe - bez zmian, ale czy mozna wymagac czegos wiecej po ponad 30 latach malzenstwa?... a zreszta to juz nie te sily... i nie te oczy....
Lat ... tez przybylo: w ilosci 1 rok!!! - a to zaden powod do radosci
Zdrowia nie przybylo, ale na szczescie nie ubylo .... wiec tu wielki powod do radosci!!!
Zreszta powodow do radosci bylo wiele, wiele wiecej.
Przybylo wielu nowych wspanialych znajomych i przyjaciol na calym swiecie - i to zasluga blogowania!!!
Bylo tez wiele okazji do fantastycznych spotkan z krewnymi, przyjaciolmi i kolezankami z lat mlodosci - niesamowity zastrzyk energii, ktorej powinno wystarczyc do ..........nastepnych spotkan (mam nadzieje ze juz wkrotce!!!).
Wydarzeniem roku jest jednak odnalezienie przyjaciolki z dawnych lat - ktora mieszka w Belgradzie. Cieszymy sie ogromnie na planowane spotkanie - juz na wiosne. I jesli nie bedzie dogodnego polaczenia samolotowego ..... to dolecimy na "wlasnych skrzydlach" - i to bez uzycia popularnego napoju!!!
Jeszcze jeden dowod na to, ze prawdziwa przyjazn jest "ponadczasowa" i "bezodleglosciowa", tylko czasami robie sobie przerwe.
..... czytam, i czytam to co napisalam..... i za kazdym razem czuje, ze ten mijajacy rok............byl dobrym dla mnie rokiem!!! ... oby ten nadchodzacy byl co najmniej taki sam.
Siadlam do komputera i zaczelam pisac, ale tak dla ciekawosci zagladnelam do archiwum, aby sprawdzic co napisalam dokladnie w tym czasie - ubieglego roku.
Znalazlam taka oto fraze :
Jaki byl ten rok ? - z cala pewnoscia moge stwierdzic ze minal straszliwie szybko, az za szybko. I jesli wierzyc ludziom starszym ode mnie - to kazdy nastepny mija szybciej od poprzedniego. Jesli chodzi o "zawartosc" byl to taki calkiem przecietny rok, bez wielkich wzlotow.... ale i bez upadkow.
.... i juz mialam napisac ze wlasciwie dokonalam podsumowania tego mijajacego wlasnie roku......i ze ten rok byl prawie taki sam jak ten poprzedni...........
Zastanowilam sie glebiej ..... ale czy tak do konca?
Dziwnie... czekamy zawsze na jakies wielkie wydarzenia i po drodze zapominamy lub nie zauwazamy tych maleniutkich ........ tych, ktore sa samym zyciem!!!
Zaczne od podsumowania sytuacji ekonomicznej, bo tutaj te maleniutkie wydarzenia byly najbardziej widoczne. Podwyzka uposazenia - rzeczywiscie malutka tylko 5% - ale ucieszyla, bo przeciez kazda podwyzka cieszy.
Troszke lepiej poszlo na gieldzie papierow wartosciowych - portfel "pogrubial" az o 24 %. Bede wiec mogla bez wiekszych wyrzutow sumienia zmowic na obiad o 2 köttbullary wiecej - gdy przejde juz na tak bardzo oczekiwana emeryture, bo to wtedy bede mogla podjac "te wielkie zyski".
Urosly tez moje kochane wnusieta, nie mowiac juz o ich urodzie i inteligencji!!! - wiec powodow do radosci cale krocie.
Sprawy sercowe - bez zmian, ale czy mozna wymagac czegos wiecej po ponad 30 latach malzenstwa?... a zreszta to juz nie te sily... i nie te oczy....
Lat ... tez przybylo: w ilosci 1 rok!!! - a to zaden powod do radosci
Zdrowia nie przybylo, ale na szczescie nie ubylo .... wiec tu wielki powod do radosci!!!
Zreszta powodow do radosci bylo wiele, wiele wiecej.
Przybylo wielu nowych wspanialych znajomych i przyjaciol na calym swiecie - i to zasluga blogowania!!!
Bylo tez wiele okazji do fantastycznych spotkan z krewnymi, przyjaciolmi i kolezankami z lat mlodosci - niesamowity zastrzyk energii, ktorej powinno wystarczyc do ..........nastepnych spotkan (mam nadzieje ze juz wkrotce!!!).
Wydarzeniem roku jest jednak odnalezienie przyjaciolki z dawnych lat - ktora mieszka w Belgradzie. Cieszymy sie ogromnie na planowane spotkanie - juz na wiosne. I jesli nie bedzie dogodnego polaczenia samolotowego ..... to dolecimy na "wlasnych skrzydlach" - i to bez uzycia popularnego napoju!!!
Jeszcze jeden dowod na to, ze prawdziwa przyjazn jest "ponadczasowa" i "bezodleglosciowa", tylko czasami robie sobie przerwe.
..... czytam, i czytam to co napisalam..... i za kazdym razem czuje, ze ten mijajacy rok............byl dobrym dla mnie rokiem!!! ... oby ten nadchodzacy byl co najmniej taki sam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













