Tylko dokad ? ... gdzies tam gdzie nie ma prasy, nie ma telewizji, radia ...... ale czy to pomoze ???
Wczoraj jedna z moich "kupelek po blogu" napisala o Apokalipsie - miala naturalnie na mysli nasza sroga ale piekna zime.....
Ja myslac o Apokalipsie mam na przed soba wszystkie te zle i dramatyczne rzeczy, ktore dzieja sie doslownie wszedzie... tak na wyciagniecie reki...- policjant gwalci nieletnia dziewczyne i przygotowuje nastepny gwalt, na szczescie udaremniony
- lekarz zaraza swoich kochankow choroba aids...
- sedzia na meczu hokejowym zostaje trafiony krazkiem i umiera na miejscu, ku przerazeniu mlodych zawodnikow
- w domku letnim znaleziono zwloki jednego z najwiekszych szwedzkich "smialkow" - zdobywcy Mt Everestu
- zawala sie dach wielkiego sklepu - na szczescie obylo sie bez ofiar ....
itd.... itd.... to tylko z jednej gazety i jednego dnia
i jeszcze na dodatek 2 naszych "kochanych rodakow" zostaje zatrzymanych przez sluzby celne i policje i w czasie kontroli okazuje sie, ze w samochodach maja takie ilosci piwa, papierosow i mocnych alkoholi, ktore wystarczylyby na zorganizowanie "przyjecia" dla calego naszego miasta!!! A moze oni rzeczywiscie mieli taki zamiar ....aby dac ludziom choc troche radosci???
- tylko po co w takim razie mieli kilka norweskich tablic rejestracyjnych - czyzby zamierzali to
przyjecie zrobic po norweskiej stronie?