..... albo "wrazliwosc" na kolory.
Wedrujac wczoraj po uliczkach uroczego miasteczka zobaczylam w oknie wystawowym rzecz, ktora krzyczala do mnie:
kup mnie, kup mnie!!!
Wpadlam do sklepu ..... i kupilam.....
choc solennie przyrzekalam sobie, ze nie kupie juz zadnej torby, bo tylko przyprawiaja mi klopotow,
.... bo pasowala idealnie do moich nowych bucikow.....