Pokazywanie postów oznaczonych etykietą safari. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą safari. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 lipca 2016
Marzenia .....
.... czasami sie spelniaja, tylko trzeba je dobrze zaplanowac i potem zrealizowac;-)
Dzisiejsze spotkanie z Glennem .....tego dowodzi.....
Piekny mlodzieniaszek, okolo 13 m dlugosci i kilka ton zywej wagi zachwycil mnie swoja uroda na dalekiej polnocy Norwegii w Andenes.
poniedziałek, 2 sierpnia 2010
Safari.....
Po sobotnich indywidualnych zajeciach ..... niedzielne popoludnie spedzilismy razem....?
Wybralismy sie na fotograficzne safari w nadzieji, ze wieczorkiem zwierzeta wylaza z "glebokiego lasu" i zaczynaja sie przemieszczac. Uzbrojeni w - 2 pelnej gotowosci bojowej - aparaty wyruszylismy na mala przdejazdzke, ktora okazala sie byc - ponad 200 kilometrow!!!
Zwierzeta???
Niestety - poza jedna plochliwa rodzinka gegolow - nie zobaczylismy nic wiecej.
Ja nastawilam sie na "grubego zwierza" - jakiegos ladnego rogatego losia, a jeszcze lepiej "pluszowego niedzwiadka" albo rosomaka.
Zaczynam sie zastanwiac, czy te przerazliwe wyrebiska nie przyczyniaja sie do tego, ze zwierzyna gdzies sie wyprowadza - tylko gdzie ???
Jesli nie bylo mi dane tego pieknego popoludnia zobaczyc zwierzakow - postanowilam wiec "lapac wode".
Brzmi to bardzo dziwnie - ale lubie ogladac wode "w ruchu" - kazda malenka siklawa, gorski potoczek wzbudza we mnie zachwyt, nie mowiac juz o wodpospadach. Wtedy pieje z radosci!!!
Wczoraj wlasnie jechalismy wzdluz naszej pieknej Laisy - jednej z niewielu dzikich rzek gorskich, ktorej regulacja wzbudzila wielkie protesty w przeszlosci - i nadal pozostala taka pierwotna, taka jak ja stworzyl Bog.
Co kilka kilometrow mijalismy drogowskazy z nazwami wodospadow. Ja - wrzeszczaca "zatrzymaj sie", a moj maz niewzruszony - jechal dalej!!!
(Chyba juz wyjsnilam troche - ten znak zapytania w pierwszym zdaniu tego pasta)
Powod : zle buty, zle dojscie do wodospadu ........... i uwaga !!! - takie oto slowa - Jak sie widzialo Wodospad Victorii - to juz zaden inny sie nie liczy.
Dla niego !!!
Mnie cieszy nawet najmniejsza kaluza o ile jest "w ruchu"....
Na odgladanie wodospadow nastepnym razem wybiore sie sama!!!
Aby uniknac "rozlamow" w szczesliwym zwiazku malzenskim ..... reszte wieczoru przeznaczylismy na "wspolne odczucia estetyczne"
... jak nasze piekne jezioro Uddjaur
...lub zastanawiajac sie .... co stalo sie z ludzmi, ktorzy przyplyneli ta lodzia ???
Wlasnie przed chwilka dowiedzielismy sie, ze nasza ukochana wnusia Julia znajduje sie w tej chwili w szpitalu gdzie "gipsuja" jej raczke, ktora zlamala na trampolinie.
Myslimy o Tobie Juleczko i kochamy Cie bardzo, bardzo mocno!!!
Na pocieszenie .... najpiekniejszy na swiecie bukiet kwiatow ..... tylko dla Ciebie!!!
Wybralismy sie na fotograficzne safari w nadzieji, ze wieczorkiem zwierzeta wylaza z "glebokiego lasu" i zaczynaja sie przemieszczac. Uzbrojeni w - 2 pelnej gotowosci bojowej - aparaty wyruszylismy na mala przdejazdzke, ktora okazala sie byc - ponad 200 kilometrow!!!
Zwierzeta???
Niestety - poza jedna plochliwa rodzinka gegolow - nie zobaczylismy nic wiecej.
Ja nastawilam sie na "grubego zwierza" - jakiegos ladnego rogatego losia, a jeszcze lepiej "pluszowego niedzwiadka" albo rosomaka.
Zaczynam sie zastanwiac, czy te przerazliwe wyrebiska nie przyczyniaja sie do tego, ze zwierzyna gdzies sie wyprowadza - tylko gdzie ???
Jesli nie bylo mi dane tego pieknego popoludnia zobaczyc zwierzakow - postanowilam wiec "lapac wode".
Brzmi to bardzo dziwnie - ale lubie ogladac wode "w ruchu" - kazda malenka siklawa, gorski potoczek wzbudza we mnie zachwyt, nie mowiac juz o wodpospadach. Wtedy pieje z radosci!!!
Wczoraj wlasnie jechalismy wzdluz naszej pieknej Laisy - jednej z niewielu dzikich rzek gorskich, ktorej regulacja wzbudzila wielkie protesty w przeszlosci - i nadal pozostala taka pierwotna, taka jak ja stworzyl Bog.
Co kilka kilometrow mijalismy drogowskazy z nazwami wodospadow. Ja - wrzeszczaca "zatrzymaj sie", a moj maz niewzruszony - jechal dalej!!!
(Chyba juz wyjsnilam troche - ten znak zapytania w pierwszym zdaniu tego pasta)
Powod : zle buty, zle dojscie do wodospadu ........... i uwaga !!! - takie oto slowa - Jak sie widzialo Wodospad Victorii - to juz zaden inny sie nie liczy.
Dla niego !!!
Mnie cieszy nawet najmniejsza kaluza o ile jest "w ruchu"....
Na odgladanie wodospadow nastepnym razem wybiore sie sama!!!
Aby uniknac "rozlamow" w szczesliwym zwiazku malzenskim ..... reszte wieczoru przeznaczylismy na "wspolne odczucia estetyczne"
... jak nasze piekne jezioro Uddjaur
...lub zastanawiajac sie .... co stalo sie z ludzmi, ktorzy przyplyneli ta lodzia ???
Wlasnie przed chwilka dowiedzielismy sie, ze nasza ukochana wnusia Julia znajduje sie w tej chwili w szpitalu gdzie "gipsuja" jej raczke, ktora zlamala na trampolinie.
Myslimy o Tobie Juleczko i kochamy Cie bardzo, bardzo mocno!!!
Na pocieszenie .... najpiekniejszy na swiecie bukiet kwiatow ..... tylko dla Ciebie!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











