Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsluch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsluch. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 czerwca 2014

To wszystko wina .....


klimatu!!!
..... przynajmniej..... tego politycznego, ze pluskwy opanowaly nasz wielki swiat.
I to w takim wielkim rozmiarze.
To, ze "wschod" zapluskiwial "zachod" i odwrotnie to zadna nowina, ale zeby plaga pluskiewna w takim szybkim tempie opanowala "wlasny kraj" to troche mnie przeraza.
A wlasciwie nie troche  ..... a ogromnie!!!
Czlek zaczyna sie bac wszystkiego i wszystkich, bo nigdy nie wiadomo w ktorej ze scian zalegly sie pluskwy, a te potrafia zrobic dosc .... gleboka rane.

Mysli ostatnimi czasy, klebia mi sie w mojej madrej glowie;-) i zeby byc absolutnie pewna, ze nikt mnie nie podsluchuje wybralam sie na nocny spacer.

Cisza panowala niesamowita, tylko ja i Pan Bocek w calym wielkim swiecie.
Przysiadlam na chwile na kamieniu i popatrzylam na zachod.
Oj .... jak tam dramatycznie, pomyslalam ....






Spojrzalam na wschod, a tam tak jasniutko, tak milutko ....





Ale to tylko zludzenie, tylko przelotna chwilka, bo za kilka godzin wszystko sie ..... wyrowna!!!

Siedzac tak w niesamowitej ciszy, nagle poczulam ze cos jest nie tak. Ktos mnie podsluchuje, ale kto???
I wtedy dotarlo do mnie, ze ja to ja sama siebie "podsluchuje".
Co za czasy ..... nawet nie mozna zaufac sobie samemu;-))