Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konwalescencja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konwalescencja. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 marca 2012
Przesilenie wiosenne......
........ nazwa, najbardziej adekwatna do dzisiejszego dnia.
Bo.....pierwszy dzien wiosny?......w tym roku zupelnie nie pasuje. Wiosne mamy juz od dluzszego czasu. I to taka prawdziwa z odpowiednimi wiosennymi temperaturami, z ptakami i wiosennymi kwiatuszkami, choc tych nigdy nie za wiele............
Dzisiejszego dnia cieszy najbardziej fakt, ze " na swiecie" bedzie coraz jasniej. "Ciemnosci skandynawskie" ustepuja miejsca "skandynawskim jasnosciom" i juz niedlugo sloneczko bedzie swiecic cala dobe!!!
U mnie dzisiaj tez male prywatne "przesilenie" takie chorobowe, bo nie moge powiedziec, ze jestem chora, a jeszcze trudniej, ze zdrowa. Ot tak pol na pol. Ale po takiej 10 dniowej grypce to chyba zrozumiale.
Od jutra zaczynam prace i ciesze sie ogromnie, ze tylko kilka dni i............... bede miala urlop.
Urlop spedzany w moim raju!!! .......... juz nie moge sie doczekac.
sobota, 17 marca 2012
Powoli, powoli.......
...... jak zołw ociezale......
powracam do zycia ...... i to w wielka zasługa naszej synowej, ktora wbrew zakazom zblizania sie do nas, okazała sie "niesposłusza" i wczorajszego popołudnia odwiedziła schorowane "dziadostwo" przywozac garnek zyciodajnego rosołku!!!
Zareczam, ze smakował wysmienicie i postawił mnie na nogi..... bo juz po kilku godzinach poczułam jak przybywa mi sił i............ ochoty do zycia.
Serdeczne dzieki za rosołek, serdecznosci i tulipki.......
Jesli ktos mysli, ze jestem niepoprawna egoistka bo pisze tylko o sobie, to tylko tak dla wyjasnienia: Slubny po raz pierwszy w zyciu chorowal "łagodniej" niz ja!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


