..... a cieszy tak bardzo!!!
Przed chwilka ugotowalam konfiture z tak mozolnie zebranej moroszki.
Pachnie w calym domu............pachnie latem!
Schowam gleboko .............. na wielkie okazje.
I znow sprawdzila sie madrosc mojej babci, ktora ciagle mi powtarzala: pamietaj, ze oszczedzac trzeba wtedy kiedy jest ..... a nie wtedy kiedy brakuje. A ja jak zwykle (ubieglego roku), znow nie wzielam sobie tych slow do serca;)))............... no coz..... Polak madry po szkodzie.
