Pan Duda obiecuje .... cuda, wiec skoro są na nie pieniądze .... to i może mnie coś skapnie.
Przepracowałam w PRL-u kilka latek wiec chyba się coś należy ....
Jakaś mała emerytura????
Od kilku lat na poczatku lutego wszyscy obywatele Szwecji otrzymuja tzw. pomaranczowe koperty.
Zawieraja one bardzo wazne wiadomosci dla kazdego z nas, "przepowiadaja" bowiem nasza przyszlosc.
Kiedy ja po raz pierwszy, otrzymalam taka koperte zrozumialam odrazu co mnie czeka na "stare lata" - kombinacja cyferek - oznaczala: zostaniesz bag lady.
Przerazilam sie nawet straszliwie, lecz po intensywnym treningu mentalnym, zaczelo mi sie to nawet podobac. Dosc szybko odnalazlam "towarzyszke mojego przyszlego zycia", ktora podobnie jak ja, pozno rozpoczela prace zawodowa i nie zdazyla zgromadzic wystarczajacej ilosci tzw. punktow emerytalnych.
Kazdego wiec roku, po sprawdzeniu cyferek zawartych w pomaranczowej kopercie i utwierdzeniu, ze nie zdarzyl sie zaden cud, planowalysmy dokladnie nasze przyszle zycie.Probowalam nawet "przyspieszc czas" aby zobaczyc jak bede wtedy wygladala - i musze przyznac, ze nawet sie sobie spodobalam
Zakupilam 4 torby : 2 "na dobytek" i 2 na puszki po napojach (w zaufaniu poinformuje, ze kaucja za 1 puszke ma byc podniesiona do 1 kr!- wiec moge liczyc na lepszy zarobek)
Odwiedzalysmy najtansze w miescie restauracje i bary, obliczajac ile koron z naszego budzetu trzeba bedzie wydac na posilek, ktory pozwoli nam zapewnic minimum wartosci kalorycznych.
Nie ma,niestety, w Szwecji barow mlecznych, wiec wybor padl na znana siec meblowa, gdzie serwuja nasze tradycyjne köttbullary - kotleciki miesne - na sztuki.
Zastanawiam sie tylko czy wybor tej restauracji nie popsuje mojego "scenariusza", bo w planie mam rowniez dorabianie spiewaniem starych romansow np : tego..............
Wszystko plynelo zgodnie z planem i nagle kolezanka moja ulegla tragicznemu wypadkowi w czasie godzin pracy - wiec- po pierwsze: nie moze nosic ciezarow, po drugie : odszkodowanie, ktore dostala poprawilo radykalnie jej sytuacje materialna "na stare lata". Obiecala jednak, ze w ramach solidarnosci bedzie "dorabiala" dorywczo - tak dla towarzystwa.
Co mi pozostalo : tak jak mowia szwedzi: pokochac nowa sytuacje. I kiedy wszystko wrocilo do normy - znow szok !
Jakies 3 tygodnie temu wszystkie media zaczely informowac obywateli, ze cyferki zawarte w pomaranczowych kopertach sa bardzo zanizone i nie nalezy traktowac ich zbyt powaznie.
Ziemia zatrzesla sie pod moimi stopami. Czyzby ? - cala energia wlozona w planowanie mojej przyszlosci byla na marne? Co mam teraz robic ? Tak na wszelki wypadek sprawdzilam w moim banku - i okazalo sie ze rzeczywiscie, w moim przypadku cyferki sa zanizone. Po korekcie .......... bede wiec mogla od czasu do czasu - zakupic podwojna porcje köttbullarow. Wiec zabieram sie do trenowania trzeciej zwrotki ulubionego romasu - bo jest mi jakos najblizsza..........
A dzisiaj coz, ja jestem emerytka.
Ostatni maz z panstwowej zyl posady
dorobil sie, durnowaty, zeby nie powiedziec brzydko, ruptury i na portkach paru lat.
Stojkowy mnie co jakis czas nachodzi :
.... Obywatelka gra na Walefonii.....
A ja sie pytam - co to komu szkodzi -
... ze ktos wspomina swej mlodosci czas?
..... gdzie moja junost´, gdzie moj restaran?
gdzie tehomary i gdzie wina dzban?
Szlag wszystko trafil, nie zadzwieczy szklo..... .......idziemy sie napic !!! Dno, serdenko, dno..........
...oj. oj ... juz nie nadazam za technika - nacisnelam jakis klawisz i opublikowalam posta, ktory nie byl jeszcze gotowy..... wiec wracam do poprzedniego watku ...
Z mojego doswiadczenia zarowno prywatnego, jak i zawodowego (powierzano mi w koncu 40-50 mljonow rocznie do zarzadzania) wiem, ze pieniazki, ktore sie ma trzeba "jakos" dzielic i zeby komus dac trzeba komus zabrac.
Wiec - moze by tak odwrocic to wszystko " do gory lapami" i dac miejsca pracy dla tych mlodych ludzi - bo skoro oni nie beda pracowac - to nie bedzie pieniedzy na MOJA emeryture i bede musiala pracowac do 70 roku zycia!!!! Dajac im mozliwosc pracy dajemy szanse na samodzielne zycie, lepsze poczucie wlasnej godnosci, mozliwosc rozwijania sie itd.
A JA ????????????? bede zyc zyciem : czytac!!!!, bawic sie z wnusiami ......no i sycic dusze takimi oto widokami .....