Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antyki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 lutego 2011

Niech zywi nie traca nadzieji.....

..... bo to co sie zapalanuje, i czego pragnie sie goraco ..... spelni sie!, nawet jesli potrwa dluzej niz sie tego oczekuje.
W styczniu ubieglego roku zamiescilam post, ktorym wyrazilam jedno z moich pragnien.

Niestety nikt z moich czytelnikow nie pomogl mi czynnie w realizacji przedsiewziecia, ale dziekuje za proby i moralne wsparcie.

Jednak ..................

.......jesienia ubieglego roku znalazlam na pchlim targu jedno, przemalowane na czerwono ........ale model ten!!! - wiec pojechalo ze mna do domu.

W styczniu dokladnie w rocznice "listu gonczego" na tym samym pchlim targu znalazlam drugie. Nie przerazil mnie fakt, ze i tym razem kolor nie ten.


Kilka arkuszy papieru sciernego, klocki scierne, odrobina sily i kilka godzin ......


i juz gotowe do dalszej "produkcji".

2 puszeczki lakieru, kilka pedzelkow, cala masa przeklenstw .............


i oto rezultat !!!..... i pochwala ze strony slubnego, dodal nawet, ze nie tylko jestem cipka dziewczyna  ale nawet bardzo dolna!!!

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Wiedza sasiedzi... kto na czym siedzi......

.....wiec w Was pokladam ostatnia nadzieje w skompletowaniu zestawu krzesel do mojego raju.

Kilka lat temu mialam wizje zebrania co najmniej 6 krzesel z drewna tekowego produkowanych w Edsbyn (fabryka nart) jako "wypelniacz" produkcyjny w latach 50 i 60-tych. Udalo mi sie dosc szybko zgromadzic 4 ... az ... czy .... tylko? - a potem nastapil calkowity zastoj. Kiedy ja "wpadlam na ten genialny pomysl" - nikt lub prawie nikt nie docenial wartosci tych przyszlych antykow i krzeselka "ladowaly " na wysypiskach recyklingowych. I gdy juz zamieniono wystarczajaco duza ich ilosc na kalorie grzewcze ....... staly sie krzykiem mody i za 1 szt. zyczono sobie kilkaset koron !!! na aukcjach czy popularnych sajtach aukcyjnych.
Od kilku miesiecy rozplynely sie calkowicie i nie ukazala sie ani jedna sztuka. Czyzby "wytepiono" je doszczetnie???
Pomysl tego "listu gonczego" przyszedl mi do glowy, kiedy przeczytalam blog Joanny, ktory bierze udzial w konkursie na Blog roku - 2009 i ktory bardzo goraco polecam. Joanna opisuje jak jej rodzinka "rozprawia" sie ze starymi meblami - i nagle przed moimi oczami zobaczylam "moje krzeselka" trawione plomieniami ognia.....i krzyknelam..... Ratunku - ocalic dla potomnych!!!