.... nawet bardzo niecodziennych.
Mial byc maly spacer wzdluz brzegu jeziora....
gdy nagle naszym oczom ukazalo sie tajemnicze wejscie wykute w skale .....
Wchodzimy ......
troche slisko, ale coz... jak wyprawa to wyprawa...
Nagle stoimy w samym srodku swiatyni...
50 metrow nad naszymi glowami, podobno 60 metrow pod naszymi stopami, pukajace z wrazenia serducha ..... i 150 zdjec!!!
Wychodzimy w milczeniu ...... aby nie sploszyc chwili........
c.d.n.........








