........... przezylam ja i slubny podczas dzisiejszej wyprawy do Arjeplog.
Od dluzszego czasu sledzilismy plany i pozniej remont kafejki.
Korzystajac z dobrodziejstw komputera i webbkamery podgladalismy gosci, ktorzy odwiedzali ten nowy przybytek w moim raju;)
Dzisiaj.... wreszcie, nareszcie znalezlismy czas aby wpasc .... na kawe!
I tu wielkie zaskoczenie .................. wystroj przemowil do mnie swoja prostota
..... ale najbardziej zaskoczyly nas wypieki serwowane w kafejce.
Takie zupelnie nie szwedzkie!!!
..... sernik
i jeszcze mniej szwedzki............ mako-sernik!!!



