Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haiti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haiti. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2010

Poczucie niemocy.................

Napisalam wczoraj, ze zycie toczy sia na zwolnionych obrotach, dzisiaj natomiast moge powiedziec, ze........ zawislo gdzies w prozni. Nie moge w zaden sposob wydrzec z mysli tych przerazliwych obrazow rozgrywajacych sie na Haiti. Ponad 100 tysiecy zabitych, setki tysiecy rannych, pozbawionych dachu na glowa, wody, jedzenia, opieki lekarskiej ludzi......... i co najgorsze bez wiadomosci o tym czy najblizszym udalo sie przezyc ta tragiczna katastrofe.
Jadac z pracy do domu nawet przez moment nie "marudzilam" na snieg, na mroz.... na zime - podziwialam natomiast piekne zimowo-bajkowe widoki i czulam sie szczesliwa, ze mieszkam w tej czesci swiata, ktora jak narazie i mysle, ze tak bedzie nadal - nie zostala poddana takim okrutnym silom natury.Zdarzaja sie co prawda i u nas - prawie co roku - niewielkie trzesienia - ale tego nie mozna porownywac z tym co dotknelo mieszkancow Port-au-Prince.

Wspolczuje wszystkim, ktorzy stracili swoich bliskich ....... bo to najwieksza strata, tym ktorzy sa ranni, wspolczuje tym, ktorzy stracili dobytek calego zycia ....
Czuje niemoc .....