Staralam sie zachowac dystans do moich odczuc i uczuc i to co co mnie obecnie dreczy chcialam opisac w nastepnym tygodniu .... juz po pogrzebach wszystkich ofiar tej starsznej tragedii.
Jednak nie udalo sie!!!
Moj stan emocjonalny niestety nie pozwala mi na to. Caly czas w mediach slysze slowo
Katyn i to wlasnie slowo wywoluje u mnie emocjonalna burze. Jako wnuczka i corka
Sybirakow od wczesnego dziecinstwa, kiedy moi rowiesnicy "na dobranoc" sluchali bajek - ja "karmiona" bylam opowiadaniami o straszliwych przezyciach moich najblizszych, o straszliwych zbrodniach dokonanych na niewinnych ludziach - tylko dlatego, ze nalezeli do "zlej grupy spolecznej" lub zamieszkiwali na "zlej ziemi".
Miljonach ludzi!!! Ludzi zeslanych na
Sybir: do Kazachstanu, Altaju, do Murmanska, na Czukotke............
Ludzi, ktorym odbrano godnosc, mlodosc, zdrowie ....... i zycie!!!
Nie mam absolutnie zamiaru "wartosciowac" okrucienstwa w dokonanych zbrodniach, bo kazde okruciestwo nalezy potepiac.......lecz tak
egoistycznie - po ludzku, gdyby mi przyszlo "wybierac" sposob na pozbawienie mnie zycia - wybralabym napewno "kule" i mogile - nawet zbiorowa. Z cala odpowiedzialnoscia moge powiedziec, ze katorgi ktorym poddany zostal
moj Dziadek na Czukotce
przechodza wszelkie granice ludzkich zachowan - bo czy mozna sobie wyobrazic czlowieka stojacego w celi o wymiarach 50cm x 50cm, po kolana we wlasnych odchodach!!!
...... i do dzis
- choc minelo juz 70 lat nie mamy nawet najmniejszej informacji o miejscu
"ostaniego spoczynku"
i nikt nie wzial odpowiedzialnosci za jego smierc - i wielu, wielu towarzyszy niedoli.
Cytujac tytul powiesci Andrzeja Kalinina -
...i Bog o nas zapomnial.... boje sie, ze tak rzeczywiscie moze sie stac!!!
Boje sie, ze swiat bedzie wiedzial tylko o Katyniu - dlatego tez apeluje, pokazujcie wszystkie zbrodnie stalinowskie - walczmy o przywrocenie godnosci
wszystkich Polakow wymorodowanych "na wschodzie" - bo to jestesmy winni Naszym Przodkom.